Najnowsze technologie okiem Yves Saint Laurent

Popularna marka kosmetyczna eksperymentuje z Google Glass, tworząc dla klientek makijażowe tutoriale

Data publikacji: 02.02.2016

Czy zdarzyło Ci się powtórzyć makijaż wykonany przez profesjonalistę? Dla niektórych jest to dość trudna sztuka. Wychodząc na przeciw kobiecym oczekiwaniom, Yves Saint Laurent sięgnął po niestandardowe, jak na markę urodową, rozwiązanie – Google Glass.

Na czym polega pomysł? Makijażysta zakłada okulary o rozszerzonej rzeczywistości stworzone przez firmę Google, a następnie wykonuje makijaż. Kamerka zainstalowana w Google Glass rejestruje krok po kroku etapy jego pracy – zarówno obraz, jak i dźwięk. Widzimy, nie tylko cały proces powstawania makijażu, ale otrzymujemy informacje, jakie produkty firmy Yves Saint Laurent zostały wykorzystane do jego wykonania (kolory, odcienie). Filmik jest typowo instruktażowy – stanowi dokładną podpowiedź, w jakiej kolejności wykonać profesjonalny makijaż i jakie techniki nakładania kosmetyków zastosować, by uzyskać odpowiedni efekt.

Yves Saint Laurent - Google GlassMake Up Artist Yves Saint Laurent wykonuje makijaż, a Google Glass
uwiecznia każdy jego ruch na filmie

Yves Saint Laurent - Google GlassMAKIJAŻ GOTOWY. Teraz cały proces można powtórzyć w domu.

Akcja Yves Saint Laurent z wykorzystaniem Google Glass została przeprowadzona w Polsce pod koniec ubiegłego roku. Kobiety, które skorzystały z konsultacji, otrzymały mailowo spersonalizowany tutorial, by móc w przyszłości wykonywać makijaż dopasowany do swojego typu urody.

Źródło: materiały prasowe YSL

Zobacz także

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-4443

Annabelle Minerals – minerały młodości

Jeśli nie chcecie obciążać skóry mocnym podkładem, wybierzcie kosmetyki mineralne!

Wdzięk / #News

sun-classic-310-jpg-4414

Nowy wymiar opalania

Krem sam podpowie czy równo go rozprowadzasz

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-4347

Fridge – naturalne kosmetyki z lodówki

Czy kosmetyki mogą być w stu procentach naturalne? Czy mogą przynieść ulgę spragnionej oddechu skórze?