/hamag/assets/otwarcie-jpg-10120.jpeg

Ajeden – mydła, w których płynie kozie mleko

Ajeden to naturalne kosmetyki z duszą. Pielęgnują, odżywiają pachną. Jak powstała marka i co może zaoferować?

Data publikacji: 30.06.2017

Mydło czekoladowe, z awokado, z cynamonem, z lawendą, miodem. Do golenia, dla dzieci, dla wrażliwców. Sole do kąpieli, miody – a wszystko to świeże i całkowicie naturalne. Mleko od kozy, miód od pszczoły, poznajcie kosmetyki naturalne od Ajeden!

HAmag: Wasze portfolio produktowe imponuje. Trudno się zdecydować na jedno mydło – tyle w każdym z nich dobrego! Jak zaczęła się przygoda z mydłami, z Ajeden? Skąd ten pomysł?

Kasia ŚrodeckaAjeden: Z mydłami pierwszy kontakt miałam 10 lat temu – dużo czytałam, przeglądałam zagraniczne blogi mydlarskie (bo u nas temat wyrobu naturalnych mydeł od strony blogowej dopiero się rozwija), ukręciłam nawet swoje pierwsze mydło, ale temat ucichł ze względu na pracę, studia, macierzyństwo. Aż w pewnym momencie obudziłam się z myślą, że czas coś zmienić. Postawić na siebie! Wróciłam do tego, co sprawiało mi dużo radości, do tego w czym mogłam być kreatywna i niezależna. Dodatkowym impulsem, który również zadecydował o tym, że mydła pójdą w świat, było AZS mojego wówczas 1,5 rocznego synka. Lekarz niestety przepisał maści sterydowe i emolienty – dobrze było może przez dwa tygodnie, a potem znów pojawiła się szorstkość na policzkach, plecach, udach.

Mydła od Ajeden

W gospodarstwie mamy kozy i wtedy pomyślałam sobie, że powinnam wykorzystać mleko kozie, które przecież jest stosowane w kosmetyce na szeroką skalę. Wpadłam na pomysł, by odstawić całą chemię i dodawać do kąpieli prawdziwe, pełnotłuste kozie mleko i starte mydło, przygotowane również na kozim mleku z dużym przetłuszczeniem. Pomogło, sprawdziło się, stosuję do dnia dzisiejszego. I tak się zaczęło, małymi krokami…

H.: Brzmi pięknie! Czy przyrodę trzeba poprawiać? Czyli kilka słów o składach kosmetyków…

K.Ś.: Przyroda świetnie sobie radzi – daje nam tak wiele… Tylko czy my potrafimy to docenić i czy się jej odwdzięczamy ? Natomiast jeżeli chodzi o składy kosmetyków – to temat rzeka [śmiech]. Na polskim rynku w ostatnim czasie pojawiło się sporo marek, które w swoich składach wykorzystują wyłącznie naturalne surowce i jest w czym wybierać. Nadal jeszcze pokutuje takie przekonanie, że jak jakiś surowiec, substancja, czy konserwant został dopuszczony do stosowania w kosmetykach to jest on bezpieczny. Tak nie zawsze jest. I tu na przykład fenoksyetanol, konserwant, który został dopuszczony do stosowania w kosmetykach (często w produktach naturalnych) wywołuje wiele kontrowersji, zakazany w Japonii, moim zdaniem szkodliwy dla zdrowia, ale używa się go dość powszechnie. Ważna jest świadomość konsumentów.

Mydło czekoladowe

Zauważam jednak, że jest coraz lepiej – dociekamy, pytamy, sprawdzamy. Mnie chyba najbardziej razi, gdy widzę pięknie wyglądający produkt, zapakowany w ekopudełko, z napisami produkt naturalny itp. a w składzie znajduję na przykład ten nieszczęsny fenoksyetanol, oleje mineralne, parabeny. Gotuje się we mnie. Stawiajmy na nasze rodzime produkty, bo są naprawdę dobrej jakości. I często są to właśnie nieduże rodzinne firmy.

H.: Ajeden to także małe gospodarstwo, miód, własne warzywa, czyli życie zgodne z naturą. Nigdy nie ciągnęło Cię do miasta? Skąd to umiłowanie przyrody?

K.Ś.: Fajnie jest wyjść o poranku z domu, przynieść świeże kozie mleko, jajka z kurnika i pomidory z ogródka na śniadanie, bez konieczności zaglądania do sklepu. My akurat najbliższy mamy 12 km od domu, dlatego doceniamy swój ogródek [śmiech]. W mieście bywam, ale tylko wtedy kiedy muszę [śmiech]. Lubię otaczać się spokojem, przyrodą, zwierzętami, przedmiotami, osobami, które mnie nie rozpraszają. Oczywiście to nie jest tak, że jesteśmy jaskiniowcami i nie wychodzimy ze swojej gawry – na kino i teatr też się znajdzie czas, ale nie jest to naszym priorytetem. Cieszę się ogromnie, że dzieci złapały bakcyla i mają takie umiłowanie do przyrody jak my. To ważne, by nauczyć dzieci szacunku do natury i świadomości, że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.

W takim otoczeniu powstają kosmetyki Ajeden

H.: Na szczęście coraz więcej osób tak myśli. Czym wyróżniają się produkty Ajeden?

K.Ś.: Przede wszystkim są to produkty w 100% naturalne. Bez konserwantów, parabenów, antyzbrylaczy, substancji sztucznie spieniających, utwardzających itp. Wykorzystujemy w naszych kosmetykach produkty pszczele (wosk pszczeli, pyłek kwiatowy, propolis, miód) z naszej pasieki. Mamy pewność, że to co znajduje się w końcowym produkcie zostało wytworzone z surowców wysokiej jakości. Bo często konsumenci nie wiedzą, że produkty pszczele mogą być oszukiwane (ale to chyba temat na kolejną rozmowę).

W mydłach Ajeden płynie domowe mleko od kozy

Podobnie jest z kozim mlekiem, które jest podstawą naszych mydeł. Troska o zwierzęta, zapewnienie im odpowiednich warunków, pożywienie – wszystko wpływa na jakość mleka, smak i jego wartości odżywcze. To, co jeszcze nas wyróżnia na tle innych marek to prosta, skromna forma opakowań produktów, nieprzesadzone składy kosmetyków – lubię kierunkowość (jak jest mydło z awokado to ma być awokado – nie potrzeba piętnastu innych wyciągów i olejów [śmiech].

Jesteśmy kameralni, tworzymy w niedużych partiach, produkty nie zalegają u nas na magazynowych pułkach. Tworzymy z pasji, budzimy się rano z uśmiechem, powtarzając „to będzie dobry dzień”. W każde zamówienie wkładamy cząstkę siebie i serducho. Ostatnio przeczytałam na jednym z blogów urodowych, że jesteśmy marką promującą Slow Life – coś w tym jest.…

H.: Porozmawiajmy o pszczołach... Jak je chronić?

K.Ś.: Pszczołom trzeba pomagać. Bez człowieka nie przetrwają – taka jest niestety prawda. Zrobić można wiele. Wybierając wiosną nasiona czy kwiaty do naszych ogródków, stawiajmy na te miododajne, z których pszczoły będą mogły zebrać pyłek lub nektar. Ta sama sytuacja, jeśli chodzi o drzewa i krzewy – najlepsza będzie akacja, lipa, drzewa owocowe. Pszczoła potrzebuje wody, dobrym pomysłem jest oczko wodne lub chociażby kuweta wyłożona mchem i zalana świeżą, czystą wodą – pszczoły chętnie przysiądą, by się napić. Niestety często brak płynu w pobliżu pasieczyska.

Taki miód to skarb!

Nie róbmy oprysków roślin, bo to również zabija pszczoły! A jeżeli ktoś koniecznie musi, to radzę wybierać opryski, które nie zagrażają owadom. Najlepiej je robić późnym wieczorem, gdy pszczoły są już w ulu. Hasło: miód kupujesz pszczoły ratujesz, jest bardzo oklepane, ale jakże trafne! Kupując miód, wspieramy pszczelarstwo, zbieramy pieniądze na leczenie pszczół, rozwój pasiek, a co za tym idzie zwiększenie liczebności pszczół. Z tego wszystkiego korzysta człowiek, bo kto jak nie pszczoły zapylają rośliny? Jesteśmy od siebie uzależnieni [śmiech].

H.: A jak czerpać z ich dobrodziejstwa?

K.Ś.: Pszczoły to przede wszystkim miód, świetny zastępnik cukru. Jest zdrowszy i pyszniejszy. Pyłek kwiatowy ma niesamowite właściwości zdrowotne dla naszego organizmu. Odtruwa organizm, działa przeciwzapalnie, uzupełnia w naszym organizmie niedobór witamin. U nas pyłek kwiatowy dodawany jest do naleśników, deserów, surówek. Spożywamy go w dość dużych ilościach. Rewelacja!

Pszczoły to również propolis i maści na bazie propolisu, wyciągi, krople nasercowe, nieoceniony w walce z podrażnieniami. Pszczoły to pierzga, mleczko pszczele, wosk pszczeli powszechnie używany w kosmetykach. Pszczoły dają nam bardzo dużo – a my wykorzystujmy te dary.

H.: Co planuje Ajeden w najbliższym czasie?

K.Ś.: Wiosna i lato to u nas taki okres, kiedy intensywnie pracujemy przy pszczołach i w terenie. Staramy się maksymalnie wykorzystać to wszystko, co dają nam pszczoły i natura. Zbieramy zioła, wirujemy miody, mieszamy, rozlewamy, próbujemy, rozwijamy rodziny pszczele, robimy zapasy na zimę [śmiech]. Dużo się dzieje, więc można spodziewać się miodów z ziołami, kwiatami i owocami. W dalszych planach jest wprowadzenie aromatycznych świec z wosku pszczelego, a kosmetycznie na pewno pojawią się nowe mydła – nie ma chyba tygodnia, w którym byśmy nie testowali nowych próbek mydeł i nie wpadli na jakiś pomysł. Pojawią się również masła do ciała i ekologiczne wody kwiatowe.

H.: Powodzenia!

 

Zobacz także

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-11360

Naturalne antyperspiranty – top 3

Jakie naturalne antyperspiranty wybierać, aby nie zaszkodzić zdrowiu, ale jednocześnie zadbać o higienę?

Wdzięk / #Recenzja

coffee-scrub-classic-jpg-11117

Bare Care – peeling kawowy na jesień

Bare Care to nowość na rynku kosmetyków naturalnych. Bare Care to peeling kawowy stworzony dla fanek aromatycznych ziaren!

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-11109

Hmilk no stress – test mleczka do włosów farbowanych

Hmilk no stress to nowość marki Oway, która w swoim portfolio posiada same naturalne i przyjazne włosom preparaty. Jak mleczko wypadło w testach?