/hamag/assets/otwarcie-jpg-6124.jpeg

Śluz ślimaka na lico – test Snail Your Skin

Testujemy Episode One: Snail Your Skin marki One Ingredient.

Data publikacji: 17.11.2016
O tym kremie słyszałam już jakiś czas temu. Ciekawość rosła po przeczytaniu pozytywnych opinii na temat jego działania, dlatego cieszę się, że mogłam wypróbować go na sobie. Mowa o Episode One: Snail Your Skin – kremie marki One Ingredient.

Na początku kilka słów o producencie. One Ingredient to polska marka kosmetyków naturalnych jakości premium, pięknie opakowanych i zawierających mocno skoncentrowany składnik aktywny, w tym przypadku śluz ślimaka. One Ingredient dokłada starań, aby w mieszankach nie znalazły się żadne syntetyczne dodatki, dlatego w kosmetykach zastosowano surowce naturalne oraz pochodzenia naturalnego o udowodnionym działaniu silnie biostymulującym.

Episode One: Snail Your Skin marki One Ingredient

Episode One: Snail Your Skin

Nie ukrywam, że miałam pewne obawy przed wypróbowaniem tego kremu. Zawarty w nim śluz ślimaka budził sprzeczne odczucia natury etycznej i estetycznej. Jednak po zgłębieniu tematu hodowli ślimaka, czyli tego, w jaki sposób pozyskuje się jego śluz, nieco się uspokoiłam. To całkowicie bezinwazyjny proces.

Snail Your Skin zawiera możliwie najwyższą ilość śluzu ślimaka jakości premium, który pochodzi z ekologicznie czystych rejonów Chile. Według specjalistów zawiera całe pokłady drogocennych: protein – kolagenu, elastyny i alantoiny, kwasu hialuronowego i kwasu glikolowego, witamin (A, E i C) oraz aktywnych enzymów proteolitycznych. Jego deklarowane działanie to: walka z oznakami starzenia poprzez stymulowanie odnowy i regeneracji, likwidowanie zaskórników, zmian trądzikowych i rozszerzonych porów, a nawet rozjaśnianie przebarwień. Krem zawiera aż 95% składników aktywnych, w tym 80% śluzu ślimaka jakości premium. W kosmetyku wykorzystano jedynie bezpieczne konserwanty zgodne z ECOCERT.

W testach, na twarzy

Krem opakowany jest w innowacyjny elegancki plastikowy pojemnik. W środku znajdziecie 50 ml kremu. Na czym polega to novum? Sposób dozowania opiera się na systemie airless, który chroni krem przed dostępem powietrza i zanieczyszczeniami – nie wkładamy ręki do samego smarowidła, a naciskamy pompkę i przez otwór na powierzchnię przedostaje się krem! Samo mazidło posiada lekki zapach, dla mnie jest on całkowicie neutralny, choć możliwe, że znajdą się osoby, którym będzie przeszkadzać. Zdarza się, że niektóre użytkowniczki wyczuwają subtelny zapach wody z róż damasceńskich i naturlanego olejku z chilijskiej róży piżmowej. Producent nie dorzuca do składu dodatków zapachowych, ponieważ są to jedne z naczęstszych alergenów, a celem marki jest zachowanie hipoalergiczności i działanie lecznicze. Na stronie producenta można zakupić próbki. Snail Your Skin nie należy do najtańszych (249 zł), dlatego lepiej przetestować go na własnym licu przed zakupem. Na szczęście jest bardzo wydajny.

Sam krem jest biały jak śnieg i posiada bardzo przyjemną lekką konsystencję, która wchłania się błyskawicznie. To idealna baza pod makijaż! Ten krem genialnie wygładza skórę i ujednolica ją, ukrywa niedoskonałości i tworzy taką miłą powłokę. Działa jak krem z silikonami, a nie posiada ich w składzie. Dobrze utrzymuje makijaż na twarzy. To właśnie zasługa śluzu ślimaka…

Znajduję jednak mały minus. Przy mojej bardzo suchej skórze krem średnio radzi sobie z nawilżeniem, dlatego nie używam go na noc. Myślę, że osoby z normalną, tłustą i mieszaną cerą z powodzeniem mogą nakładać go zarówno na dzień, jak i na noc. W przypadku pojawienia się uczucia ściągnięcia czy braku nawilżenia, można zaaplikować na krem naturalny olejek.

Oprócz tego, że Snail Your Skin wygładza jak baza silikonowa, to nie zatyka porów i cudownie matuje. To kosmetyk stworzony na wielkie wyjścia! Działa błyskawicznie – w mig się wchłania, a już po pierwszym zastosowaniu daje efekt ładnie ujednoliconej buzi.

Plusy:

  • wygładzenie skóry
  • matowanie
  • ujednolicenie cery
  • walczy z niedoskonałościami
  • idealny dla cery tłustej, normalnej i mieszanej
  • sterylne opakowanie

Minusy:

  • cena
  • lekkie uczucie ściągania skóry przy cerze bardzo suchej
  • niezbyt intensywnie nawilża

Zobacz także

Wdzięk / #Wywiad

classic-jpg-10121

Ajeden – mydła, w których płynie kozie mleko

Ajeden to naturalne kosmetyki z duszą. Pielęgnują, odżywiają pachną. Jak powstała marka i co może zaoferować?

Wdzięk / #Recenzja

body-boom-classic-jpg-9770

BodyBoom – kawowa bomba na cellulit

BodyBoom urzeka wesołą stylistyką opakowań, radosnym copy na stronie internetowej, a przede wszystkim efektami, jakie gwarantują kosmetyki spod znaku tej marki.

Wdzięk / #Artykuł

classic-jpg-9492

Jak zmniejszyć cellulit?

Jak się pozbyć cellulitu – to jedno z częstszych zmartwień urodowych wielu kobiet na świecie. My radzimy jak to zrobić naturalnie i skutecznie!