/hamag/assets/insight-02-jpg-10770.jpeg

Insight – spójrz w głąb włosa

Insight proponuje innowacyjną pielęgnację włosów. Marka udowadnia, że tylko bez przegadanych elementów i niszczącej chemii, można dać pooddychać swoim kosmykom.

Data publikacji: 17.08.2017
Insight to marka trychologiczna, czyli totalnie skoncentrowana na włosach. U podstaw jej filozofii leży pielęgnacja naturalna, dzięki której można odbudować zniszczoną czuprynę i tchnąć w nią nowego ducha! Testowanie produktów tej marki zajęło mi sporo czasu, ale efekty są tego warte!

Włosy witalne i zdrowe!

Dla marki kluczowym składnikiem pozostaje woda, ponieważ transportuje związki aktywne i cenne ekstrakty. To dlatego w swoich kosmetykach Insight używa jedynie certyfikowanej wody ozonowanej. Okazuje się, że ozon daje bezpieczne i  przyjazne środowisku odkażanie. Ponadto nie znajdziecie tu SLS oraz SLES (Sodium Lauryl Sulfate oraz Sodium Laureth Sulfate), które są nieprzyjemne dla skóry i potencjalnie drażniące. Zamiennikiem jest siarczan sodu COCETH, pochodzący z orzecha kokosowego. Działa on nie tylko oczyszczająco, ale także zapewnia długotrwałą ochronę. W produktach na szczęście nie ma olejów mineralnych, które tylko blokują dotlenienie skóry głowy i włosów. Wszystkie preparaty Insight są wolne od sztucznych barwników i parabenów. W składach królują certyfikowane składniki aktywne pochodzące z upraw rolnictwa ekologicznego.

A co najważniejsze, kosmetyki Insight są wolne od silikonów, które dają natychmiastowy efekt „wow”, ale w gruncie rzeczy poważnie nam szkodzą. Po dłuższym stosowaniu szamponów z silikonami, możecie spodziewać się osłabienia włosów, uszkodzenia ich struktury i w gruncie rzeczy kosmyki odrastają cieńsze i w zmniejszonej ilości. Tak naprawdę pozbawiacie się bujnej czupryny. W tym punkcie zatrzymam się na dłużej…

Seria energetyzująca to strzał w dziesiątkę!

Od czterech miesięcy używam szamponu i odżywki energetyzującej. Dzięki temu powoli odzyskuję jędrne włosy. Na początku nie zauważyłam różnicy, jednak po dwóch miesiącach, kosmyków jakby przybyło. Są bardziej puszyste i mają zupełnie inną objętość. Do tego wszystkiego dobrego zaczęły rosnąć mi nowe włosy przy czole! Tak właśnie zaczynają odżywać włosy pozbawione silikonów... Są sprężyste, pełne życia i na pewno jest ich więcej. Każda z nas musi dobrać rodzaj pielęgnacji do swoich kosmyków. Ja mam włosy dość cienkie, więc zdecydowałam się na codzienną pielęgnację z dużą dawką energii. Szampon nie tylko głęboko oczyszcza, ale mobilizuje włosy do wzrostu, nie obciążając ich przy tym.

Receptura zawiera organiczne ekstrakty z cytryny, masła z moreli, oleju słonecznikowego i oleju z kiełków kukurydzy. Szampon pięknie pachnie i ładnie się pieni, a do tego jest bardzo wydajny. Wciąż go mam na półce! Efekt dopełnia odżywka energetyzująca, którą należy nakładać na wilgotne włosy, by lepiej weszła w ich głąb. Spłukujemy ją po kilku chwilach, koniecznie letnią wodą w celu zamknięcia łusek. Do tego duetu dobrze jest włączyć maskę do stosowania raz w tygodniu. Ona dodatkowo rozpieści kosmyki, fundując im domowe spa i silne dowitaminizowanie.

Stylizowanie fryzury też może być eko!

Wielkim zaskoczeniem jest natomiast seria do stylizacji włosów. Naturalna pielęgnacja już mnie niczym nie zdziwi, ale możliwość ułożenia fryzury bez konieczności negatywnego działania, to wielki smaczek. Z chęcią wypróbowałam więc krem modelujący i ekolakier. Oba świetnie wystylizują wymarzone kształty. Pierwszy to przyjemny w dotyku krem, który długo nie pozostaje widoczny na włosach, a skutecznie zmienia ich formę. Można ugnieść nim fryzurę w stylu kontrolowanego nieładu oraz, gdy chcemy uzyskać „look” jak po wyjściu z wody. Nie skleja włosów, nie tworzy skorupy, ale widocznie zwiększa objętość czupryny. Jest super! W składzie posiada organiczne ekstrakty z wiśni i masła arganowego.

Ecospray zaś to dość mocny zawodnik. Nadaje się do silnego utrwalania nawet tych najbardziej skomplikowanych fryzur. Jest bardzo skuteczny, podnosi włosy i układa je w ciekawy sposób, na bardzo długo. Dla mnie lakier jest dość odczuwalny na kosmykach, troszkę je skleja na początku, ale później wchłania się i zostawia wymodelowane kształty. Najbardziej podoba mi się jego skład – ekstrakty z brzoskwiń i oleju z bawełny oraz obłędny zapach. Zresztą wszystkie produkty tej marki pachną magicznie!

Insight to firma, której możecie zaufać. Ceny nie są wysokie (500 ml szamponu kosztuje ok. 36 zł), a wydajność jest niesamowita. Najlepsze jest jednak to, że włosy zyskują nowe, lepsze życie, a wy nie aplikujecie sobie szkodliwych substancji, które zamiast pomagać, szkodzą. 

Zobacz także

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-11360

Naturalne antyperspiranty – top 3

Jakie naturalne antyperspiranty wybierać, aby nie zaszkodzić zdrowiu, ale jednocześnie zadbać o higienę?

Wdzięk / #Recenzja

coffee-scrub-classic-jpg-11117

Bare Care – peeling kawowy na jesień

Bare Care to nowość na rynku kosmetyków naturalnych. Bare Care to peeling kawowy stworzony dla fanek aromatycznych ziaren!

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-11109

Hmilk no stress – test mleczka do włosów farbowanych

Hmilk no stress to nowość marki Oway, która w swoim portfolio posiada same naturalne i przyjazne włosom preparaty. Jak mleczko wypadło w testach?