/hamag/assets/otwarcie-jpg-6826.jpeg

Mieszkanie w duchu hygge

W jakie dodatki wyposażyć swój dom, aby poczuć sielską atmosferę zgodnie z trendem hygge?

Data publikacji: 10.01.2017

Tak zwana duńska sztuka szczęścia, czyli hygge polega na niespiesznym celebrowaniu życia. Daleka jestem od tego, aby komercjalizować to zjawisko, jednak mam nieodparte wrażenie, że takie poczucie sielskości budują także przedmioty, którymi się otaczamy.

Jeśli lubisz wić przytulne gniazdko w mieszkaniu, ten tekst jest dla ciebie. Zwiedziona urokiem duńskiego sposobu na dobre samopoczucie wyszukałam kilka perełek, które moim zdaniem pomogą w wykreowaniu ciekawego klimatu w mieszkaniu. Klimatu ciepła i beztroski, dalekiego od bezdusznego minimalizmu. Zimą niech będzie swojsko przede wszystkim!

ŚWIATŁO/ZAPACH

Odgrywa bardzo ważną rolę w kreowaniu sympatycznej aury intymności. Fantastyczne będą kolorowe cotton balls, ledowe lampki nie tylko choinkowe i przede wszystkim świece. To dzięki nim wpuścimy nieco magii w nasze domowe pielesze. Dobrze jest także połączyć elementy aromaterapii i terapii światłem. Wystarczy ulubiony olejek, świeczki, kominek zapachowy i już w mieszkaniu robi się nieco przytulniej. Na rynku dostępne są także profesjonalne aromatyzery emitujące rozmaite kolory światła oraz zapachy. Do tego wszystko potrzebny będzie już tylko wygodny fotel i góra książek! Takie rozproszone światło i subtelne aromaty działają odprężająco i kojąco, co na pewno wielu z was doceni po zabieganym dniu. Zdarza się, że aromatyzery wyposażone są w głośniki, z których dochodzą nas przyjemne dźwięki natury. Tak, hygge to doskonały sposób na odreagowanie stresów, detoks dla ciała i ducha!

Lampiony HOUSE&more, Cotton balls, fot. Anna Dominik, www.cottonballlights.pl

Sznur światełek marki House Doctor, ScandiShop.pl

Aromatyzer Oregon Scientific

Niezbędne do aranżacji mieszkania mogą okazać się także lampiony, które wysyłają ciepłe, przyjemne światło. Duże, przezroczyste – dają spore możliwości stylizacyjne. Do ich wnętrza można włożyć prócz świec, autorskie kompozycje z szyszek, świerku lub kamyków.

KOCE/PODUSZKI/PLEDY

Są idealne na zimowe chłodne wieczory. Od razu konotują obrazy związane z czytaniem książek, słuchaniem muzyki, wielkim kubkiem herbaty lub kakao. Otulenie się miękkim, ciepłym kocem to jedyne o czym marzę po całym dniu pracy. Wybieram bawełnę i wełnę, najlepiej w stonowanych pastelowych kolorach, które dodatkowo działają uspokajająco. Najlepsze koce to te ręcznie robione na drutach o warkoczowych splotach. W sypialni i salonie, na łóżkach, sofach i fotelach świetnie wyglądają kolorowe poduchy – im więcej, tym lepiej. Nie tylko zdobią wnętrze, ale sprawiają, że jest nam wygodniej!

Pled z wełny owczej, Poplecione, fot. Grzegorz Broniatowski

Miękko i przytulnie

Miękki koc bawełniany Mumla

Zara Home

H&M Home

PRZYJACIELE/JEDZENIE/SPOKÓJ

Myśląc o hygge, od razu czuję zapach książek, widzę tlący się kominek, hamak, ciepłe skarpetki i duży kubek gorącej herbaty lub kawy, jednym słowem przyjemnie spędzony czas. To błoga chwila samotności. Ale nie tylko. Idąc tropem duńskiego poczucia szczęścia, hygge to także wspólnota – wspólne gotowanie pysznych potraw, pieczenie ciast i ciasteczek, oglądanie filmów i długie rozmowy. Aż chce się być bardzo hygge!

Czytanie książek jest bardzo hygge!

Wspólne gotowanie i biesiadowanie to sposób na zimowe dni i wieczory

Hygge – jedzenie smakowitych dań i długie rozmowy przy suto zastawionym stole

Zobacz także

Trendy / #News

sous-la-vie-classic-1-jpg-8566

Kotlet z pralki

Obowiązki domowe cię przytłaczają? Wciąż jest mnóstwo do zrobienia, a ty zastanawiasz się jak jednocześnie ugotować obiad i uprać pranie?

Trendy / #News

the-frame-classic-1-jpg-8476

The Frame, sztuka telewizji

Oto intrygujący obraz na ścianie, którzy ożywa i wypełnia się postaciami z serialu, gdy tylko zapragniesz obejrzeć kolejny odcinek ukochanego sitcomu. Oto The Frame.

Trendy / #News

waterworld-classic-jpg-8481

Tropiki w Warszawie

Polska pogoda pozostawia wiele do życzenia. Krótkie lato i szarą zimę z chęcią zmienilibyśmy na tropiki. Klimatu nie zmienimy, ale o egzotykę możemy zatroszczyć się sami.