/hamag/assets/gry-big-jpg-1332.jpeg

Dziewczyny i gry

Kobiety coraz chętniej sięgają po pada, traktując gry jako interesującą formę relaksu i rozrywki.

Data publikacji: 26.01.2016

Grających w gry komputerowe kobiet zawsze było znacznie mniej niż mężczyzn. Prawdopodobnie wynikało to z faktu, iż rozrywka ta postrzegana była raczej jako typowo męska, a na rynku i w mediach dominowały krwawe, pełne brutalności tytuły. Czasy te są jednak dawno za nami, a dzisiejsze gry są rozrywką zdecydowanie „koedukacyjną”.

Gdy sięgniemy do historii gier komputerowych, widać wyraźnie, że jeszcze kilkanaście lat temu najpopularniejszymi tytułami były gry, które niekoniecznie musiały przypaść do gustu paniom – choćby wszystkie części słynnego Quake’a, Doomy czy krwawa nie tylko tytułowo gra Blood. Już wtedy sporą część grających stanowiły dziewczęta, jednak zarówno te konkretne tytuły, jak i cała „zabawa w gry” postrzegane były raczej jako rozrywki typowo „chłopackie”. Owszem, kobiety miały swoje ulubione tytuły (dość wspomnieć serię SIMS), ale jednak linia demarkacyjna była bardzo wyraźna…

Nastała równość

Spójrzmy na rynek gier AD 2015, w którym o miano gry roku rywalizowały przede wszystkim nasz polski „Wiedźmin 3”, „Fallout 4” czy „Rise of the Tomb Raider – żadnej z nich nie można jednoznacznie nazwać „męską”. To fantastyczne, wielowątkowe opowieści, których w żaden sposób nie powinno się sklasyfikować jako przeznaczone tylko dla jednej grupy graczy (poza warunkiem pełnoletności). We wszystkie te gry z powodzeniem – i wypiekami na twarzy – grają zarówno kobiety i mężczyźni z całego świata. I to nie dlatego, że coś zmieniło się w świadomości ludzi. Radykalną metamorfozę przeszedł świat gier – zarówno pod względem socjologicznym, jak i czysto technicznym. Wydawcy gier musieli się do nowych realiów dostosować, uwzględniając w swoich działaniach fakt, że teraz znaczną częścią odbiorców ich dzieł stanowią również kobiety.

NVIDIA GameWorksMagdalena Wojtal „Madlencia”, Julia Syczewa „ Issabel Cosplay”

Dawniej gry były rozrywką elitarną – komputery można było znaleźć tylko w nielicznych domach, a w większości ich właścicielami byli faceci. Trudno się dziwić, że większość gier przeznaczonych była właśnie dla nich. Dziś jest zupełnie inaczej – w każdym domu znajdziemy sprzęt, na którym można w coś pograć. Dzięki temu gry nie dość, że stały się dostępne dla wszystkich zainteresowanych, to dodatkowo awansowały do grona rozrywek równie popularnych, jak filmy czy muzyka. Nowy Wiedźmin, Tomb Raider, Battlefront czy Fallout (by wymienić tylko najważniejsze ostatnie premiery) to wydarzenia równie ważne i dyskutowane, jak kolejna premiera płytowa czy filmowa. Tym bardziej, że nowoczesne gry oferują wrażenia wizualne nie mniej imponujące niż efekty specjalne w najnowszych hitach kinowych – m.in. dzięki zastosowaniu nowatorskich technik NVIDIA GameWorks.

Gracze – panowie i panie – stali się dziś tak ważnymi klientami, a producenci gier i sprzętu robią wszystko, by zapewnić im komfort i maksymalną wygodę rozgrywki. Kampanie promocyjne nowych gier nie ustępują rozmachem prezentacjom nowych filmów, choć są dużo bardziej skomplikowanym przedsięwzięciem. Dzisiejszemu graczowi nie wystarczy zaoferować możliwości kupienia gry – trzeba również zagwarantować, że będzie w stanie wygodnie i płynnie zagrać. To dlatego np. firma NVIDIA (producent przeznaczonych dla graczy kart graficznych GeForce GTX) każdorazowo przygotowuje i testuje pod kątem obsługi najnowszych gier sterowniki dla swoich układów.

NVIDIA GameWorksCosplay(z ang. costume playing) to zabawa w przebieranie za znane postaci ze świata gier komputerowych, mangi i anime.

Gry jak z płatka

Kluczowym elementem tej rewolucji są innowacje technologiczne. Przed laty osoby mniej biegłe w kwestiach technicznych mógł odstraszać wysoki stopień skomplikowania konfiguracyjnego. Innymi słowy: aby wygodnie i płynnie grać, trzeba było wcześniej poświęcić sporo czasu na „majstrowanie” w ustawieniach. Te czasy dawno minęły – dziś niezależnie od tego, czy gramy na konsolach, czy komputerze PC, cała operacja zwykle sprowadza się do uruchomienia pobranej lub zainstalowanej z płyty gry. Dla osób, którym zależy na maksymalnych doznaniach wizualnych lepszym rozwiązaniem będzie nowoczesny „pecet” – tym bardziej, że w najnowszych komputerach użytkownik nie musi już nic samemu konfigurować. Świetnym patentem jest oferowana przez NVIDIA aplikacja GeForce Experience, która automatycznie dobiera idealne dla danego komputera parametry graficzne (zapewniające idealny balans jakości grafiki i płynności rozrywki). Wszystko to pozwala współczesnym graczom grać wygodniej, wydajniej, bez zbędnego wgryzania się w szczegóły funkcjonowania komputera. Dziś „pecety” są na tyle zaawansowanymi urządzeniami, że po prostu działają, nie musimy poświęcać czasu na ich konfigurowanie, modernizowanie itp. Zamiast tego możemy skupić się na graniu… a badania naukowe pokazują, że warto!

Nie tylko na ekranie

Warto dodać, że gry stały się dziś czymś znacznie więcej niż tylko kolejnym rodzajem rozrywki – wokół nich rozwinął się cały przemysł, pojawiły się też nowe zjawiska kulturowe. Żadnej z tych nowości nie można nazwać typowo męską. Mamy prężnie działające organizacje e-sportowe, w których z powodzeniem rywalizują zarówno męskie, jak i damskie drużyny (dość wspomnieć o specjalizującej się w CS:GO polskiej formacji Alsen Team Female). Istnieją też ogromne imprezy growe, na których kobiecie drużyny są niezwykle mocne – z roku na rok coraz silniej reprezentowane. Popularne stały się zjawiska „okołogrowe”, które zostały zdominowane przez żeńską część graczy – np. cosplay, czyli przebieranie się za postaci z gier. Współczesny cosplay stał się prawdziwą sztuką, a poziom profesjonalizmu niektórych cosplayerek może zawstydzić speców od filmowych kostiumów i efektów specjalnych.

Ożywić świat gry

„Dla mnie najfajniejsze są dwie rzeczy – możliwość doskonalenia swoich umiejętności i odgrywania postaci, które kocham. Nie raz za dzieciaka marzyłam, żeby wejść do ulubionego uniwersum, stać się jego częścią. Dzięki cosplay'owi mogę od czasu do czasu wcielić się w postacie w gier czy filmów i zwyczajnie udawać, że nimi jestem! To niesamowite uczucie zwłaszcza, gdy odbiór moich kostiumów i mojej "gry" jest tak pozytywny!” – podsumowuje Magdalena, znana pod pseudonimem Madlencia. Oprócz tworzenia strojów Madlencia gra oraz pokazuje „na żywo”, jak wykonać strój „cosplay” – regularnie na kanale firmy NVIDIA jako członek zespołu Team NVIDIA Polska.

CosplayCosplay to świetny sposób na rozrywkę oraz poznanie wielu interesujących ludzi!

„Cosplay odnalazłam dzięki grom, które są moim nałogiem od dzieciństwa. Polubiłam postać na tyle, że chciałam się w nią wcielić i tak powstał pierwszy strój. Obecnie cosplay jest moim hobby, pasją, pracą i kolejnym nałogiem. Wciągnął mnie dlatego, że gwarantuje świetną zabawę. Choć muszę sporo napracować się nad kostiumem, to radość ludzi spotykających swoją ulubioną postać jest bezcenna. Cosplay uczy cierpliwości, kreatywności, wyobraźni, dodaje pewności siebie. Motywuje mnie do ciągłego rozwoju i samodoskonalenia. Dzięki temu hobby udało mi się zwiedzić kawałek świata jako gość i juror w konkursach, poznałam też mnóstwo ciekawych ludzi” – opowiada Issabel, specjalizująca się w cosplay’ach z gier komputerowych i ambasadorka ligi e-sportowej.

Grające pokolenie

Wydaje się, iż śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że gry komputerowe i powiązane z nimi zjawiska stały się fenomenem kulturowym początku XXI wieku – z hermetycznej rozrywki dla geeków awansowały do grona najważniejszych (zarówno pod względem kulturowym, jak i technologicznym oraz biznesowym) aspektów popkultury. Dobrze się więc stało, że rewolucja ta przebiega „koedukacyjnie” i kobiety są jej ważnymi uczestniczkami.

Zobacz także

Rozrywka / #News

sztukagry-classic-310-jpg-3723

Ghibli Expo: raj dla fanów animacji

Właśnie pojawił się kolejny powód, by wybrać się do Tokio: gigantyczna wystawa Studia Ghibli.

Rozrywka / #News

muzeumlodow-classic-310-jpg-3727

Do muzeum na lody

Pod koniec lipca w Nowym Jorku otwarte zostanie Muzeum Lodów.

Rozrywka / #News

classic-jpg-3188

NIGHT MEDIA LAB 3.0!

24 czerwca we Wrocławiu czekają na nas wizualne smaczki!