
Pogodne dźwięki
To chmura czy głośnik? Oba!
Czy technologia, skomplikowane podzespoły i przewody elektryczne mogą fascynować? Oczywiście! Nasz sprzęt może przypominać dzieła sztuki i zaskakiwać. Jak niezwykły głośnik, który wygląda zupełnie jak... chmura.
Głośnik nazywa się Making Weather i nazwa wyjątkowo pasuje do produktu. Głośnik nie tylko bowiem przypomina chmurę – on wygląda jak realna chmura, a w dodatku lewituje!
Za projekt odpowiada projektant Richard Clarkson. Crealev to firma, która tworzy niezwykłe lewitujące przedmioty jak lampy czy specjalne displaye sklepowe. Technologia lewitacji opracowana przez Crealev opiera się na specjalnych magnesach i nie wymaga połączenia z wi-fi czy Bluetoothem. Z ich usług korzystają tacy giganci technologiczni jak Philips, Nvidia czy Lexus. Nic dziwnego, bo ich produkty zdumiewają, jednak Making Weather wyraźnie wyróżnia się na ich tle. W chmurze zamontowane są żarówki LEDowe, dzięki którym można uzyskać efekt chmury burzowej, rozbłyskującej od błyskawic. Nawet podstawka zrobiona została z wielkim przywiązaniem do detalu: drewno i okrągłe lustro są piękne i eleganckie. Lustro dodatkowo pozwala obejrzeć chmurę z każdej strony. Dzięki wbudowanym w podstawę litowo – jonowym magnesom, chmura delikatnie unosi się, jednocześnie stale się obracając.
Efekt płynięcia w powietrzu jest bardzo naturalny. Mistrzowski design w połączeniu z lewitacją intryguje, a przecież Making Weather to nie tylko piękny, ale też użyteczny gadżet, który płynie w powietrzu niczym chmury za oknem. Głośnik może oczywiście emitować odgłosy burzy, ale dzięki Bluetooth, może połączyć się z dowolnym urządzeniem grającym, np. mp3 lub smartfonem, by puścić naszą ulubioną muzykę. Do sterowania głośnikiem służy dedykowana aplikacja na smartfony. Making Weather jest na razie jedynie prototypem. Projektant oraz Crealev dopracowują szczegóły, tak by głośnik działał idealnie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Making Weather już wkrótce pojawi się w sprzedaży, jednak jego orientacyjna cena nie jest na razie znana. Od teraz określenie „pod chmurką”, może nabrać zupełnie nowego, pozytywnego znaczenia.
Źródło: Crealev / DigsDigs