/hamag/assets/otwarcie-jpg-11207.jpeg

Slowpresso – kawa pokoleń

Slowpresso – to nowatorskie urządzenie, które zaparzy w prosty sposób kawę mieloną. Składa się z trzech ceramicznych części: sitka, dzbanka i pokrywki!

Data publikacji: 04.10.2017

Justyna Karamuz, projektantka UX, specjalistka od nowych technologii i ceramiki razem ze swoim tatą Stefanem, fizykiem z wykształcenia wpadli na genialny sposób i stworzyli Slowpresso – nietuzinkowy kubek do parzenia kawy. W sam raz dla miłośników esencjonalnej i zawiesistej małej czarnej, którzy chcą z uważnością i spokojem delektować się mocnym smakiem ulubionych ziaren.

Justyna i Stefan Karamuz, ekipa Slowpresso, fot. Dominika Dzikowska

HAmag: Jak pracuje się przy kreatywnym projekcie z własnym tatą/córką? :-) Jest dużo dyskusji, emocji czy raczej działacie na podobnych falach?

Justyna i Stefan Karamuz, ekipa Slowpresso: W projekcie dzielimy się zadaniami, ale najważniejsze decyzje podejmujemy razem. Oboje uważamy, że spokojna i konstruktywna komunikacja to podstawa każdej współpracy. Jest możliwa także w rodzinie! Nieraz temat, który był kością niezgody, sprowadzał nas do podobnych wniosków i okazywało się, że myślimy podobnie, tylko wcześniej używaliśmy innych słów. 

Przede wszystkim cieszymy się, że pracujemy razem, tak jak kiedyś Stefan cieszył się, że pracuje ze swoim tatą. Można powiedzieć, że to u nas rodzinna tradycja.

Piękny zestaw Slowpresso, fot. archiwum własne

H.: Czym jest dla Was kawa?

Slowpresso: Dla nas obojga poranna kawa to ważny element chwili skupienia przed rozpoczęciem pracy. A takiej chwili bardzo sprzyja smak, aromat, piękno ceramiki i rytm kropel kawy spadających do dzbanka.

Kawa to też okazja do spotkania z ludźmi, bogata kultura i różnorodność, która sprawia, że ten napój nigdy się nie nudzi. Poza kawą lubimy też inne smaki, na przykład herbatę. Zetknięcie z kulturą herbaty miało swój udział w powstaniu Slowpresso, zainspirowały nas zarówno kształty naczyń, jak i wschodnie ceremonie parzenia.

Tak powstawało Slowpresso, fot. Dominika Dzikowska

H.: Jaka idea przyświecała stworzeniu Slowpresso?

Slowpresso: Slowpresso dsfdfpowstało, bo szukaliśmy takiej kawy, która będzie nam smakowała: ciekawej w smaku, nie za gorzkiej, a jednocześnie gęstej i esencjonalnej. W "międzyczasie" dotarło do nas, że ważny jest nie tylko smak i aromat, ale też to, że kawa przyczynia się do poczucia relaksu, choćby poprzez kontakt z piękną ceramiką, w której się ją parzy.

Slowpresso, fot. archiwum własne

H.: Jakie kawy można przyrządzić za pomocą Slowpresso? Czy to sprzęt także dla mniej wytrawnych kawoszy, którzy lubią kawy mleczne i smakowe?

Slowpresso: Projektowaliśmy Slowpresso z myślą o tym, że będzie się w niej robiło małą oraz intensywną kawową esencję. To jest propozycja dla miłośników espresso, którzy chcą go spróbować w trochę innej wersji smakowej, albo nie chcą inwestować w duże i drogie urządzenia. 

Kawowa esencja ze Slowpresso może posłużyć też do przyrządzenia kawy z mlekiem. Bo nie ma w sobie dużo wody, można dodać tyle mleka, ile się chce i nadal czuć smak kawy. Zamiast mleka można dolać wody i zrobić swoiste przelewowe  „americano”. Z kawy wychodzą wtedy bardzo fajne smaki, polecamy taką metodę.

Pijmy taką kawę, jaka nam smakuje – to jest nasza myśl przewodnia. Jeśli komuś smakują kawy smakowe, to nie ma powodu, żeby z nich rezygnować, dlatego że ktoś inny ich nie uznaje. Ale zawsze warto próbować nowych rzeczy, czasem można trafić na coś nowego i zaskakująco fajnego. Różnorodność kawy jest tym, co czyni ją tak fascynującą.

Slowpresso, fot. Dominika Dzikowska

H.: Kawa w rytmie slow… – bardzo podoba mi się ta idea. Czy w życiu praktykujecie filozofię uważności i z atencją podchodzicie do codziennych czynności?

Slowpresso: Oboje z natury jesteśmy dość szybcy, lubimy aktywność i działanie, trudno o którymś z nas powiedzieć, że jest bardzo spokojną osobą. I myślę, że właśnie dlatego stworzyliśmy Slowpresso. Bo wiemy, że energia do działania czasem się wyczerpuje. A żeby zrobić coś wartościowego nie można cały czas działać, trzeba się zatrzymać, pozwolić na spokój, skupić, pomyśleć. Przedmioty i nawyki, które zachęcają do praktykowania uważności są potrzebne wszystkim, ale szczególnie osobom, które chcą coś tworzyć i być w tym skuteczne.

H.: To także bardzo piękny projekt... Czym jest zainspirowany?

Slowpresso: Stefan jest z wykształcenia fizykiem, Justyna archeologiem, oboje jesteśmy zawodowo związani z branżą IT, z projektowaniem i wdrażaniem prostych i użytecznych rozwiązań. Te wszystkie kierunki miały swój wpływ na Slowpresso. Ważną inspiracją była też kultura i ceramika wschodu, przede wszystkim ceramika do herbaty: naczynie zwane gaiwan (czarka z pokrywką) i dzbanek do serwowania herbaty.

Dążyliśmy do tego, żeby wzornictwo projektu było ponadczasowe i uniwersalne, nie związane zbyt mocno z żadnym konkretnym trendem. Założyliśmy, że skoro Slowpresso zostało stworzone przez duet międzypokoleniowy, to chcemy też, żeby podobało się osobom z różnych pokoleń. Obecnych i przyszłych :)

Kawa ze Slowpresso jest bardzo esencjonalna, fot. Dominika Dzikowska

H.: Komu najlepiej podarować Slowpresso?

Slowpresso: Nasi klienci to w większości osoby, które po prostu lubią kawą. Zarówno zapaleni kawosze, którzy mają wiele innych kawowych gadżetów, jak i osoby, które do tej pory piły kawę parzoną w kubku lub rozpuszczalną.

Slowpresso jest proste w użyciu i daje parzącemu dużą swobodę i wpływ na to, jak będzie smakować kawa. Parzenie można celebrować albo nie, można mierzyć ilość kawy i wody i szukać „mistrzowskiego smaku”. Ale można też rano zalać sitko wodą i wypić kawę po szybkim śniadaniu.

Ze względu na naszą historię zawsze bardzo się cieszymy, gdy Slowpresso jest prezentem od dorosłego dziecka dla rodzica lub od rodzica dla dziecka. Zależało nam na tym, żeby wygląd zestawu był przyjemny, kojarzył się ciepło i miło i żeby osoba obdarowana była zachwycona już od momentu otwarcia pudełka. Kiedyś pewna pani, która dostała Slowpresso od syna, napisała nam, że parzy w naszym urządzeniu „ziółka”, bo bardzo lubi na nie patrzeć i go używać.

Slowpresso, fot. archiwum własne

Zobacz także

Trendy / #News

qoobo-classic-jpg-11350

Qoobo – mrucząca poduszka

Ich mruczenie uspokaja i pozwala cieszyć się doskonałym zdrowiem. Adopcja kota ma wiele zalet, co jednak, jeśli jesteś alergikiem lub nie masz miejsca dla zwierzaka? Może zdecydujesz się na Qoobo?

Trendy / #News

szafa-classic-jpg-11340

Nieograniczona szafa Biblioteki Ubrań

Kiedy ostatni raz byliście w bibliotece? To w końcu świetne miejsce, jeśli lubicie czytać, a chcecie zaoszczędzić na książkach lub... ubraniach. Tak, to nie pomyłka!

Trendy / #News

smartify-classic-jpg-11344

Smartify – Shazam w wersji artystycznej

Widzicie obraz znanego malarza, ale jego tytuł wypadł wam z głowy? Nie martwcie się, teraz aplikacja Smartify podpowie Wam na jakie dzieło właśnie patrzycie.