/hamag/assets/otwarcie-jpg-1777.jpeg

Wysyłamy dobrą energię

Jeśli chcecie założyć własny biznes, poszukajcie niszy i nade wszystko myślcie autorsko. Jakie jeszcze wskazówki podsuwają założycielki MOONS Varsovie?

Data publikacji: 30.03.2016

MOONS Varsovie to niebanalna marka dla kobiet, które szukają alternatywy w polskiej modzie ślubnej. „Księżycowe” sukienki są delikatne, dziewczęce i minimalistyczne, w stylu boho. Magdalena Socha-Włodarska i Maria Folta-Szopińska, właścicielki firmy opowiadają o początkach zakładania biznesu.

Paulina Popek: Jakie czynniki mają największy wpływ na kreowanie marki?

MOONS: W przypadku MOONS podstawą do kreowania marki jest szczerość, spójność, konsekwencja oraz płynięcie pod prąd i zaprzeczanie utartym schematom. Staramy się eliminować jakąkolwiek przypadkowość naszych działań. Przemyślałyśmy rozmaite aspekty funkcjonowania marki i staramy się czuwać nad tym, by wszystko realizować według konkretnej koncepcji: od doboru odpowiednich nici, po jasną wizję tego, w jakiej kolorystyce i w jakiej scenerii będzie odbywać się nasza sesja zdjęciowa. Tworzymy swój świat i z ogromną radością do niego zapraszamy. Hołdujemy wartościom takim jak: umiar, klasa, prawdziwość, naturalność. Uwielbiamy ciekawe i niebanalne elementy, które burzą pojęcie klasycznej mody ślubnej.

Magda Socha-Włodarska (po lewej) i Maria Folta-Szopińska (po prawej), fot. Kamila Piech

P.P.: Co poradziłybyście kobietom, które zastanawiają się nad rozpoczęciem własnego biznesu?

M.: Do założenia własnego biznesu warto dobrze się przygotować, nie rozpoczynać ważnych działań zbyt pochopnie. Ważnym krokiem jest już samo podjęcie decyzji, które powinno być poprzedzone realnym rozeznaniem na temat tego, czy rzeczywiście mamy odpowiednie warunki, wiedzę, dostawców, fundusze etc.

Podstawą działalności musi być biznesplan. Oczywiście, z biegiem czasu wiele się zmienia, pomysły ewoluują, pojawiają się nowe możliwości. Warto jednak filary swojego biznesu zaplanować z wyprzedzeniem. Często wiele problemów pojawia się z powodu zbyt pośpiesznie podejmowanych decyzji. Na początku działają endorfiny i pracujemy w euforii, realia rynku są jednak nieubłagane.

Polecamy poszukać niszy, ponieważ jest ona wyzwaniem i daje możliwość zagospodarowania konkretnego segmentu rynku. Warto także myśleć autorsko, oryginalnie, nie bać się ryzykownych działań – oprócz zdrowej konkurencji szybko pojawiają się bezrefleksyjni naśladowcy i jeśli chcemy zachować swoją pozycję trzeba być zawsze krok przed innymi.

P.P: Co postrzegacie za Wasz dotychczasowy największy sukces?

M.: Osobistym sukcesem jest dla nas praca w zdolnym, zaufanym zespole. Był moment, który zachwiał nami mocniej, spowodował zawód, taka chyba jest kolej rzeczy. Czas dokonuje naturalnej i potrzebnej weryfikacji wielu spraw. Dużo zależy od punktu widzenia, od podejścia. Z każdego doświadczenia staramy się wynieść pozytywną naukę, wszystko co nas spotyka uodparnia nas i wzmacnia. Wierzymy, że jest potrzebne.

P.P.: Czy jest coś co chciałybyście poprawić, nad czym chciałybyście szczególnie popracować?

M.: Sztuka polega na minimalizowaniu możliwości wystąpienia niepożądanych zdarzeń i na tym także się skupiamy. Wysyłamy dobrą energię, a w naturze nic nie ginie. Wraca do nas wiele dobrych rzeczy, nie skupiamy się na błahostkach, bo to mąci pozytywne emocje.

Bardzo zależy nam na rozbudowaniu sieci sprzedaży i dostępności naszych sukien. Chcemy, by marka MOONS była coraz lepiej rozpoznawalna i w bardzo czytelny sposób zaznaczała swoją innowacyjność w dziedzinie mody ślubnej.

Fot. Agnieszka Kulesza i Łukasz Pik

P.P.: Moons to marka, która ma funkcjonować jako dochodowy biznes, jednak przede wszystkim jest zawodowym przedłużeniem tego, w co wierzycie prywatnie…

Magda: Równowaga. Według mnie żadna skrajność nie jest dobra. Staram się nie dopuszczać, by jedna rzecz była robiona koszem drugiej. Także ze względu na prawidłowy przepływ energii, który powoduje, że ładując baterię w jednym miejscu jesteśmy w stanie pozytywnie wykorzystać ją w innym. Jest to układ zamknięty, który powinien być zdrowo zbilansowany.

Praca, która daje satysfakcję powoduje, że jestem mamą, która jest w stanie przekazać dużo dobrych emocji. Wszystko, co czerpię od rodziny, przyjaciół, z ciekawych rozmów, podróży i smaków pozwala mi na większe pole do działania w pracy. Daje mi to siłę i chęci do tego, by rzeczywiście czas przeznaczony na pracę spędzać kreatywnie i cieszyć się tym, że jestem w odpowiednim miejscu.

Maria: Dla mnie sukces zawodowy w firmie to możliwość utrzymania pracowni, podwykonawców, siebie i mojej rodziny. Dodatkowo ważnym elementem jest moja satysfakcja zawodowa, jak i całego zespołu, a przy tym wszystkim radość naszych panien młodych.

Fot. Agnieszka Kulesza i Łukasz Pik

P.P.: Wasze zawodowe marzenia…?

M.: Wydawać by się mogło, że największe marzenie już się spełniło – miałyśmy ogromny zaszczyt zaprojektować kreacje wieczorowe na czerwone dywany największych festiwali filmowych na świecie: na Oscary, Festiwal w Wenecji i kilka innych ważnych wydarzeń. Zarówno suknia Magdy Hueckel (współtwórczyni nominowanego do Oscara dokumentu „Nasza klątwa”) jak i Pauliny Chapko (aktorka grająca główną rolę w najnowszym filmie Jerzego Skolimowskiego „11 minut”) zostały okrzyknięte przez zagraniczną prasę i portale najlepiej ubranymi kobietami tych wydarzeń. O naszej stylizacji pisał m.in. portal USA TODAY, prezentował hiszpański VOGUE. Gdy wyjdziemy ze swojej roli i staniemy obok, to często nie wierzymy, że nasza praca zbiera takie plony.

Nie chodzimy na kompromisy, konsekwentnie zachowujemy pierwotny charakter marki, ale nie popadamy w rutynę. Wytrwale dążymy do tego, co założyłyśmy sobie na początku. Nie szyjemy jedynie sukni, ale tworzymy całą koncepcję i filozofię. Nasza marka to przestrzeń, w której powstaje określony wizerunek MOONSGIRLS.

Duet MOONS, fot. Paweł Tarasiewicz

 

Zobacz także

Ludzie / #Artykuł

classic-jpg-7017

Rozwój w duchu jogi

Yoga House to magiczne miejsce na mapie Polski. To tam poczujecie oczyszczającą moc jogi i doznacie wewnętrznej ciszy i spokoju.

Ludzie / #Artykuł

classic-jpg-6528

PERSONA w obiektywie Pawła Grabowskiego

Sesja PERSONA – między tym, czego Kobieta CHCE, a co MUSI.

Ludzie / #Wywiad

classic-jpg-4827

Rękodzieło zdecydowanie uzależnia

Czym jest beading i haft koralikowy? Jak Marta Draganek-Zając wyplata swoje biżuteryjne cudeńka?