/hamag/assets/otwarcie-jpg-9323.jpeg

Hagi – o kosmetykach prosto z natury

Mama i córki. Każda z nich to inny żywioł, ale pasja ta sama – naturalne mydła, kremy, balsamy i peelingi robione z olejów, roślinnych maseł i olejków eterycznych. Oto Hagi!

Data publikacji: 11.05.2017

Hagi poznajemy najpierw zapachowo, z zamkniętymi oczami. Pierwszy zachwyt. Następnie oczarowują nas opakowania, potem konsystencja i składy. Kolejne zachwyty. Dlatego chcemy poznać osoby, które stoją za tym niesamowitym dziełem natury. I znów zachwyt. Hagi to prawdziwa magia. Hagi to kosmetyki naturalne, które odurzają niesamowiym zapachem!

HAmag: Jak zrodził się pomysł na Hagi?

Hagi: Proszę sobie wyobrazić kobietę po pięćdziesiątce. Trójka dorosłych dzieci, własna firma chemiczna, poukładane życie zawodowe. Pewnego dnia ta kobieta wyjeżdża na wieś, gdzie wiele lat temu kupiła wraz z mężem dom, otoczony starymi drzewami, polem i lasem. Siadają na tarasie i oglądają zachód słońca. Wdychają zapach łąki kwitnącej o tej porze roku. Ta wyjątkowa chwila popycha naszą kobietę do decyzji, żeby zrobić w życiu coś zupełnie nowego. Żeby dać się porwać pasji i dawno zapomnianemu marzeniu o produkcji kosmetyków naturalnych, czerpiących z bogactwa natury. Przygotowuje się idąc na studia kosmetologiczne, zaczyna pierwsze próby. Okazuje się, że naturalne mydła, kremy, balsamy i peelingi robione z olejów, roślinnych maseł i olejków eterycznych to strzał w dziesiątkę. Zachwycają się córki naszej kobiety, jej koleżanki, potem koleżanki koleżanek i jest decyzja: będzie z tego firma. Do kobiety dołączają córki, które porywa jej zapał i zaangażowanie oraz radość, którą niespodziewanie odkryły pracując blisko natury.

W laboratorium Hagi

H.: No właśnie, markę tworzy tworzy mama i córki. Jak Wam się razem współpracuje – w Hagi jest rodzinnie czy bardziej biznesowo? Jakie jesteście: podobne czy różne? Co każda z Was wnosi do firmy? 

Hagi: W Hagi jest partnersko. Pracujemy zespołowo. Staramy się dzielić obowiązkami i zdawać sobie relacje w czasie spotkań biznesowych. Oczywiście są one prowadzony w sposób lekki, ale konkretnie. Sprawy rodzinne nie są omawiane na takich spotkaniach. Ponieważ jesteśmy różne, staramy się wykorzystywać nasze mocne strony do osiągania założonych celów.

Hanna wnosi swoją wiedzę chemika – kosmetologa, doświadczenie oraz dba o całość, rozwiązując również bardzo prozaiczne problemy firmy, tak aby wszystko "grało". Uczestniczy również w konferencjach naukowych oraz bardzo lubi spotykać się na targach z klientami i rozmawiać o ich potrzebach kosmetycznych i nie tylko. Hanna odnajduje się najbardziej w żywiole Ziemia, ponieważ niezwykle ceni sobie harmonię i Naturę, ale potrafi być Ogniem, gdy trzeba szybko zadziałać.

W Hagi liczy się przede wszystkim pasja

Agata to menadżer w pełnym tego słowa znaczeniu. Ogień i wiatr, co pogania wszystkich do pracy, a najbardziej samą siebie. Kupuje, sprzedaje, tworzy, wymyśla i literacko opisuje niektóre kosmetyki. Agata uczy się jak prowadzić dobry biznes w teorii na zajęciach dla Przedsiębiorczych Kobiet, a to czego się nauczy, praktykuje w firmie.

Gabrysia wprowadza ład i uporządkowanie twórczego chaosu, którego również jest kreatorką. Dba o dobre relacje z klientami, o wizerunek firmy i jest blisko potrzeb każdego człowieka. Zajmuje się social mediami, stroną internetową, ale również potrafi zrobić każdy produkt z naszej oferty.  Najbliżej Jej do żywiołu Powietrze, bo od zawsze miała problem z atopowym zapaleniem skóry, dlatego też to przede wszystkim ona tworzyła receptury dla tej linii.

H.: Co jest niezbędne dla naszej skóry, aby była zdrowa i młoda?

Hagi: Skóra jest naszą ochroną przed całym światem zewnętrznym i posiada do tego doskonale wypracowane mechanizmy obronne. Przy założeniu, że człowiek żyje w czystym środowisku, prowadzi zdrowy tryb życia, odżywia się dobrą żywnością i używa naturalnej pielęgnacji skóra potrzebuje niewiele – jednoczesnego nawilżenia i natłuszczenia. Niestety, brak któregokolwiek z czynników, odbija się na wyglądzie i kondycji skóry. By jednak mimo wszystko, skóra mogła wyglądać pięknie i młodo, róbmy, co jest w tej sytuacji możliwe: możemy wybierać zdrowe jedzenie, uprawiać aktywność fizyczną, możemy zaczynać każdy dzień od pozytywnego nastawienia oraz świadomie używać dobrych, naturalnych kosmetyków.

Hagi tworzy mama wraz z córkami

H.: Czego unikać w kosmetykach i podczas pielęgnacji? 

Hagi: Każdy kosmetyk wprowadzony na rynek musi być bezpieczny i powinien przyczyniać się do poprawienia i pielęgnacji skóry. Co pokazuje praktyka? Wiele kosmetyków nas uczula, powoduje podrażnienia i nie daje deklarowanego na etykiecie efektu. Przyczyn jest kilka: zbyt silne środki powierzchniowo czynne, coraz bardziej ograniczona liczba dopuszczonych konserwantów, których ilość kumuluje się w wielu produktach, wywołując nowe alergie, zbyt dużo syntetycznych barwników i zapachów oraz duża ilość związków poprawiających właściwości i wygląd kosmetyku, a nie skóry. Tego należy unikać. Niestety dla przeciętnego klienta rozszyfrowanie składu kosmetyku jest za trudne (INCI – według tej nomenklatury tylko nieliczni klienci potrafią ocenić rzeczywisty skład kosmetyku).

Umieszczenie na opakowaniu informacji "nie zawiera SLS, SLES, PEG, PPG, parabenów, syntetycznych barwników, zapachów i konserwantów" jest dla klientów ważną informacją, natomiast jest równocześnie nieprzestrzeganiem ustawy o uczciwej konkurencji. Te substancje są jednak dopuszczone do produkcji kosmetyków, które według prawa powinny być bezpieczne. Nasze produkty są naturalne i nie ma w nich żadnego z tych surowców, ale z uwagi na ustawę nie piszemy o tym na opakowaniu. Zakładając, że wybrany został dobry kosmetyk, proszę postępować wg kilku zasad:

  • Mycie łagodnymi środkami – naturalne mydła w kostkach i płynie. Jeśli ktoś lubi umyć twarz mydłem w kostce, to powinien użyć toniku, by przywrócić kwaśne pH.
  • Natłuszczanie i jednoczesne nawilżanie, by nie zachwiać równowagi ochronnego płaszcza hydro-lipidowego – jeśli stosuje się sam olej, to tylko na mokrą skórę. Nie należy spryskiwać twarzy wodą, bo to doprowadzi do wysuszenia.
  • Stosowanie naturalnych peelingów – jeśli nie mamy problemów ze skórą, to należy unikać chemicznych.
  • Kąpiele w naturalnych solach z olejkami eterycznymi – kąpiel nie musi być w pianie, która często świadczy o zawartości silnych detergentów w kosmetyków.
  • Używanie kremów dostosowanych do potrzeb swojej skóry, nie koleżanki czy znajomej oraz do warunków zewnętrznych.
  • No i najważniejsze: zawsze wieczorem zmyć makijaż!

Hagi dzieli swoje produkty na żywioły!

H.: Wasze produkty są niesamowite w konsystencji i pięknie pachną... Skąd czerpiecie inspiracje do tworzenia kolejnych receptur?

Hagi: Dziękujemy za komplement. Pomysły początkowo wzięły się z zachwytu nad działaniem naturalnych kosmetyków. Powolnym, ale poprawiającym kondycję skóry na dłużej. Doprowadzenie do pewnej równowagi w skórze powoduje to, że nic się nie stanie, jeśli zapomnimy o kremie na noc. Skóra poradzi sobie z tym.

Podział produktów wg żywiołów był dla nas inspiracją, by dla każdej grupy odbiorców zrobić najlepszy kosmetyk, jaki można. Dobór surowców jest przeprowadzony bardzo skrupulatnie. Mamy w ofercie cztery balsamy do ciała i każdy z nich to odrębny byt. To nie jest jedna baza z różniącymi się substancjami czynnymi, ale wszystkie składniki są wybierane w ten sposób, by odnieść spodziewany efekt dla skóry.

Każdy żywioł ma inny rodzaj soli do kąpieli: zabłocką, bocheńską, himalajską i z Morza Martwego. Nie ułatwiamy sobie tym życia (posiadamy ogromną bazę dostawców naszych surowców), ale mamy wielką satysfakcję, gdy klienci to dostrzegają i doceniają.

Hagi bazuje na składnikach wprost z natury!

Inspiracją są też nasze osobiste potrzeby: kobiety po 50-tce, młodej mamy i alergika o wrażliwej skórze. W czasie ciąży córka zrobiła dla siebie sól do kąpieli, bo była przeziębiona i tylko tak mogła się leczyć. Teraz nasze klientki w ciąży również mają taką możliwość. Druga córka dopracowuje krem do twarzy dla Powietrza, ale to przecież Ona pierwsza go testuje!

Tak więc to nasze potrzeby są motorem działania. Ale muszę jeszcze wspomnieć o pozostałych osobach, z którymi pracujemy. One też mają wiele potrzeb np. lubią, by pięknie pachniało w domu, by zapach poprawił nastrój. Stąd wzięły się pomysły na świece. Aromaterapia – to pasja niejednej z nas.

H.: Czym Hagi nas zaskoczy w przyszłości?

Hagi: Przygotowujemy coś wyjątkowego na wakacje, pokażemy próbki na targach Mustache i Slow w pierwszych tygodniach czerwca w Warszawie. Wprowadzimy też kremy do twarzy i olejki do masażu. Wkrótce wejdziemy z nową stronę internetową, która być może mile Państwa zaskoczy.

 

Zobacz także

Ludzie / #Wywiad

classic-jpg-9732

Robert Majkut – zawodowo zajmuję się przyszłością

Robert Majkut to ceniony na świecie designer, autor wielu nietuzinkowych projektów. Z sukcesem wykreował markę fortepianów Whaletone, będących rynkowym przełomem w branży muzycznej.

Ludzie / #Wywiad

classic-jpg-9016

Bike Town Przemyśl – za zakrętem czeka przygoda

Maciej Kucbora – wielki pasjonat rowerów górskich opowiada o swojej wielkiej pasji i zbliżającym się festiwalu Bike Town Przemyśl.

Ludzie / #News

szczesny-classic-jpg-8101

Rusza cykl spotkań z Jakubem Szczęsnym

Jeden z najsłynniejszych polskich architektów odwiedzi w tym miesiącu cztery duże polskie miasta.