/hamag/assets/otwarcie-new-jpg-4803.jpeg

YOPE – testujemy naturalne środki czystości

Linia przyjaznych środowisku naturalnemu płynów do mycia łazienki, kuchni i szyb zachwyca nie tylko ciekawym designem.

Data publikacji: 14.09.2016
Sprzątanie to dla niektórych kwestia honorowa. Aby dobrze umyć łazienkę i kuchnię, potrzebujemy arsenału środków do czyszczenia. Na rynku dostępnych jest wiele płynów przeznaczonych do tego celu – jest w czym wybierać. Jeśli jednak szukasz naturalnych składów, możesz mieć niemały problem z zakupem. YOPE to rozwiązanie, które pojawiło się w odpowiednim dla mnie momencie.

Już miałam chwycić za ocet i gazetę, już miałam mierzyć, ważyć i mieszać tajemniczo brzmiące składniki, aby uzyskać naturalną recepturę, gdy natknęłam się na YOPE – polską markę, która robi to wszystko za mnie. Ich płyny do czyszczenia powstały na bazie roślinnych i naturalnych składników, pięknie i oryginalnie pachną, a do tego są niedrogie. Czego chcieć więcej?

Moja obsesja na punkcie zdrowego odżywiania i naturalnej pielęgnacji właśnie znalazła swoje odzwierciedlenie w kolejnej sferze życia – w sprzątaniu. Bo czyścić można tak, jak to robi lwia część społeczeństwa, pierwszym lepszym płynem z atestem, nie za drogim, nie za tanim. Ułamkowa ilość osób sama przygotowuje swoje środki czyszczące lub udaje się po porady do mamy czy cioci, by jeszcze raz posłuchać o zbawiennym działaniu octu czy sody oczyszczonej. Wszystko to ciekawie i przekonująco brzmi, tylko skąd brać czas na tego typu działania?

Pomysł produkowania naturalnych środków czyszczących ze znaczkiem eco to strzał w dziesiątkę. YOPE gwarantuje nie tylko przyjazne skórze, oczom i ogólnie człowiekowi mieszanki, ale także ujawnia swoje pozytywne nastawienie do środowiska i zwierząt. Wszystkie produkty są odpowiednie dla wegetarian oraz wegan i nigdy nie były testowane na zwierzętach. Butelki nadają się do wielokrotnego użytku. – Wykorzystane w nich środki powierzchniowo czynne są pochodzenia roślinnego oraz szybko ulegają biodegradacji, substancje zapachowe spełniają kryteria IFRA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Substancji Zapachowych), nie zawierają piżma nitrowego lub policyklicznego, a dodatkowo kompozycje zapachowe bambus i zielona herbata nie zawierają alergenów. Żaden z wykorzystanych przez nas składników nie był testowany na zwierzętach, a wszystkie produkty są bardzo wydajne dzięki pistoletowi rozpylającemu produkt w postaci drobnej mgiełki – podkreśla Kasia Jacobson z YOPE.

Jak sprawują się poszczególne produkty w sprzątaniu?

PŁYN DO MYCIA ŁAZIENKI – ZIELONA HERBATA

Podczas mycia łazienki zawsze zastanawiałam się, czy nie szkodzę domownikom. Wyszorowana wanna i zlew choć lśnią czystością to naznaczone były całą gamą groźnych chemikaliów, z którymi bezpośrednio miała kontakt skóra oraz układ oddechowy. Pachnący zieloną herbatą płyn do mycia łazienki od YOPE, został stworzony w 98% ze składników naturalnych lub o niskim stopniu przetworzenia, bezpiecznych dla środowiska i ulegających biodegradacji. A dokładnie i skutecznie domyje łazienkowe zacieki, kamień i wszelkie osady, które lubią pokazywać się na meblach i sprzętach w łazience.

Wystarczy spryskać mytą powierzchnię płynem, chwilkę odczekać i szorować, po prostu. Piękny zapach rekompensuje trudy sprzątania, a świadomość przyjaznego składu pozytywnie wpływa na poczucie bezpieczeństwa całej rodziny. Płyn nie nadaje się do mycia marmuru, piaskowca, granitu. Nie zawiera chloru, wybielaczy optycznych, SLES-u, SLS-u, PEG-u.

Objętość: 750 ml, cena: ok. 13 zł

UNIWERSALNY PŁYN – BAMBUS

Zapach jest nieco charakterny – świeży, trochę cytrusowy, z bardzo oryginalną nutą tego czegoś, co przyciąga uwagę otoczenia. Wykonany został w 98% ze składników bezpiecznych dla środowiska i człowieka, które dodatkowo ulegną biodegradacji. Co ważne preparat nie pozostawia smug, zacieków, a do tego wszystkiego dzielnie radzi sobie z kurzem. Ja używam go do czyszczenia blatów i szafek kuchennych, piekarnika, lodówki, a także balkonu. Producent podkreśla, że płyn nie nadaje się do stosowania na powierzchniach porowatych (np. nieglazurowanych płytkach, nieoszlifowanym piaskowcu). Tak jak poprzednik, nie zawiera chloru, wybielaczy optycznych, SLES-u, SLS-u, PEG-u.

Objętość: 750 ml, cena: ok. 13 zł

PŁYN DO MYCIA SZYB I LUSTER – NATURALNY

Mycie okien i luster to tak zwana klasyka gatunku. Każdy prędzej czy później musi się z tą aktywnością zmierzyć. Wszystkie środki czystości mają bezpośredni kontakt z naszą skórą, dlatego używajmy tylko tych, które nie zawierają szkodliwych dla zdrowia substancji, a do tego przyjemnie pachną. Płyn do mycia szyb od YOPE ma świeży, przyjemny zapach (producent wspomina o tym, że jest bezzapachowy, jednak nie do końca się z tym zgodzę), a co najistotniejsze świetnie daje sobie radę z tłustymi plamami, odciskami palców i wszelkimi zabrudzeniami, jakie można znaleźć na szklanych powierzchniach. Wystarczy spryskać je płynem (bardzo wygodny, szeroki dozownik ułatwia to zadanie) i kilkakrotnie przetrzeć mytą powierzchnię odpowiednią ściereczką lub ręcznikiem kuchennym. Nic trudnego, a cieszy! Warto dodać, że produkt jest bezpieczny dla środowiska. 90% jego składników jest pochodzenia naturalnego lub o niskim stopniu przetworzenia.

Objętość: 750 ml, cena: ok. 10 zł

Podsumowanie testu

Po wypróbowaniu detergentów od YOPE nie wrócicie do tradycyjnych płynów. Testowane przeze mnie środki są tak skuteczne i przyjemne w użytkowaniu, że zostaną w moim domu na dobre. Warto zaznaczyć, że wszystkie te płyny nie wywołują reakcji alergicznych i dbają o skórę dłoni. Właściwie nie znajduję wad. Starczają na bardzo długo, a do tego mają piękne opakowania w cudnych morskich butelkach z zawadiackimi etykietami. Od razu chce się sprzątać!

Zobacz także

Trendy / #News

inkubator-1classic-jpg-11952

Inkubator dla czworonogów

Noworodki to istoty bardzo delikatne. Nie dotyczy to jedynie ludzi – kocie i psie maluchy też potrzebują opieki. Dlatego lubelski uniwersytet zainwestował w inkubator dla zwierząt.

Trendy / #News

talerz-classic-jpg-11766

Doznania znad talerza

Wiecie jak elegancko zjeść spaghetti, owoce morza, czy lasagnę? Czy kiedyś zestresowaliście się na oficjalnym obiedzie lub pogubiliście w etykiecie? Nie jesteście jedyni.

Trendy / #News

whisky-me-classic-jpg-11968

Whisky Me – trunek w wersji mini

Kojarzycie soczki w woreczkach, tak popularne w latach 90.? Dzięki pewnemu start-upowi, powracają, tylko że w wersji wysokoprocentowej jako Whisky Me.