/hamag/assets/otwarcie3-jpg-5232.jpeg

Solimy włosy z marką OWAY

Spray z solą morską to wybawienie dla włosów, które trudno ułożyć.

Data publikacji: 05.10.2016
Z solą morską mam bogate doświadczenie, nie tylko w kuchni. To prawda – bywa częstym składnikiem moich potraw, ale od dłuższego już czasu, stała się ważną częścią pielęgnacji włosów. Przez ostatnie miesiące miałam do czynienia z przynajmniej czterema markami produkującymi ten specyfik. OWAY wygrał te „zawody”. Dlaczego?

Spray z solą morską to kosmetyk idealny. Przede wszystkim ze względu na skład i markę, której filozofia odpowiada mi w stu procentach. OWAY to w pełni naturalna linia kosmetyków do włosów. Produkty są zgodne z etyką oraz handlem fair-trade, a do tego pakowane w farmaceutyczne butelki i słoiki, które pochodzą z naturalnych materiałów z recyklingu z ekocertyfikatem. OWAY nie testuje swoich produktów na zwierzętach (w tym roku marka uzyskała certyfikat PETA), a składniki kosmetyków są pochodzenia roślinnego. Woda w nich zawarta poddawana jest dwóm naturalnym zabiegom oczyszczającym: odwróconej osmozie i ozonowaniu, dzięki czemu jest mikrobiologicznie czysta (bez stosowania chemicznych środków dezynfekujących). OWAY to profesjonalna firma trychologiczna produkująca linie kosmetyków do pielęgnacji, stylizacji, a także lecznicze. Tyle słowem wstępu.

sól do włosów OWAY

Testowany spray z solą morską w swojej recepturze zawiera biodynamiczne marrubium wzmacniające strukturę włosa i zwiększające odporność przed promieniowaniem UV; organiczną komosę ryżową bogatą w białka roślinne (odżywia i chroni włókno włosa); amlę (agrest indyjski) nadającą połysk oraz etycznie wyprodukowaną marulę (drzewo afrykańskie) o właściwościach regenerujących, ochronnych i nawilżających. Przyznam, że większość z nich wcześniej była mi obca. Nie znajdziemy tu parabenów, syntetyków, konserwantów czy oleju parafinowego. Taki skład zapowiada ciekawe możliwości i tak w rzeczywistości jest…

Spray jest idealny do uzyskania rozwichrzonej, nieco potarganej fryzury w modnym stylu boho, nadaje czuprynie „plażowego looku”, ponieważ włosy wydają się wilgotne. Rozdziela kosmyki, targa je – to taki nonszalancki, niezobowiązujący szyk miejski. Spray zazwyczaj nakładam na wilgotne włosy, spryskując je dość obficie. Ależ on pięknie pachnie… – świeżo i cytrusowo. W buteleczce jest go naprawdę sporo – 240 ml. Już samo opakowanie jest zachęcające, skromne szkło i nieco farmaceutyczna etykieta zwiastują pełną naturalność kosmetyku.

Po nałożeniu kosmetyku trzeba pougniatać/pozagniatać kosmyki dłonią w rozmaite strony, aby efekt był jeszcze ciekawszy. Jeśli macie zupełnie suche włosy, to nic nie szkodzi. Spray wystylizuje fryzurę i pomoże stworzyć potargane fale. Bardzo się to przydaje, jeśli w ciągu dnia kosmyki nieco oklapną, a nie macie czasu na mycie włosów. Wystarczy spryskać je solą, wymodelować dłońmi i gotowe.

Nie spodziewałam się tego, że spray spowoduje także zwiększenie objętości mojej fryzury! Mam dość cienkie włosy i od lat walczę o bujną czuprynę. Sól morska od OWAY okazała się kosmetykiem wielofunkcyjnym, bo i rozwichrzy kosmyki, i doda im objętości! Na stałe zagości w mojej kolekcji.

Plusy:

  • naturalny skład
  • efekt rozwichrzonej fryzury
  • większa objętość włosów
  • wydajność

Minusy:

 

Zobacz także

Trendy / #News

inkubator-1classic-jpg-11952

Inkubator dla czworonogów

Noworodki to istoty bardzo delikatne. Nie dotyczy to jedynie ludzi – kocie i psie maluchy też potrzebują opieki. Dlatego lubelski uniwersytet zainwestował w inkubator dla zwierząt.

Trendy / #News

talerz-classic-jpg-11766

Doznania znad talerza

Wiecie jak elegancko zjeść spaghetti, owoce morza, czy lasagnę? Czy kiedyś zestresowaliście się na oficjalnym obiedzie lub pogubiliście w etykiecie? Nie jesteście jedyni.

Trendy / #News

whisky-me-classic-jpg-11968

Whisky Me – trunek w wersji mini

Kojarzycie soczki w woreczkach, tak popularne w latach 90.? Dzięki pewnemu start-upowi, powracają, tylko że w wersji wysokoprocentowej jako Whisky Me.