/hamag/assets/otwarcie2-jpg-5432.jpeg

Balsam piękności od Herbfarmacy

Krem? Maść? A może dwa w jednym?

Data publikacji: 12.10.2016
Pierwsze odczucia podczas używania kultowego już balsamu piękności z prawoślazem Mallow Beauty Balm od Herbfarmacy miałam bardzo mieszane. Musiałam się do niego przekonać i zaakceptować jego odmienność.

Od kremu najczęściej oczekuje tego, by się szybko wchłaniał, nawilżał skórę i jej nie podrażniał. Jeśli przeciwdziała starzeniu i ma naturalny skład to jego notowania błyskawicznie rosną. Zwykle po pierwszym zastosowaniu wiem, czy polubię się z nowym specyfikiem. Zwykle. No właśnie… Tym razem było inaczej. Dlaczego?

Mallow Beauty Balm od Herbfarmacy jest kremem trudnym. To żółty, tłusty specyfik o konsystencji maści. Pachnie geranium, trochę cytrusowo, trochę ziołowo. I zapach ten na początku drażnił moje zmysły. Na szczęście nie jest zbyt nachalny i dość szybko się ulatnia. W konsystencji to bardziej maść, bywa trudna do aplikacji. Dopiero w kontakcie ze skórą mięknie i można ją łatwo rozsmarować. To kosmetyk tłusty, nie wchłania się zbyt szybko, dlatego polecam go raczej na noc. To taki specyfik opatrunkowy mający dopomóc w leczeniu krostek, czy przesuszonej skóry. Jest świetny pod oczy. Pięknie zmiękcza skórę, odżywia ją i sprawia, że jest bardziej elastyczna. Rano po wieczornej aplikacji, wystarczy spojrzec w lustro i dotknąć twarzy, a od razu poczujecie różnicę. Jest rozświetlona, gładsza, nawet jeśli miałaś nieprzespaną noc. Co jeszcze? Cudownie nawilża, łagodzi podrażnienia, wygładza i ujędrnia. Jedynym minusem pozostaje komfort użytkowania… Z tego powodu zdecydowałam, że tego kosmetyku nie będę używać na całą twarz, a jedynie pod oczy, na usta i zadarte skórki paznokci.

Weekendowe SPA

Okazuje się, że największy potencjał balsamu piękności tkwi w jego wszechstronności właśnie. Poratuje spierzchnięte usta (uwaga zimą może okazać się niezbędny), zmiękczy skórki i ułatwi manicure, zadba o skórę pod oczami (nie podrażnia jej, a odżywia). Raz w tygodniu stosuję go w formie nawilżająco-odżywczej maseczki. Nakładam grubszą warstwę na twarz i po około dwóch kwadransach pozostałości wsmarowuję w inne części ciała. To taki pozytywny„kop” dla skóry. Uwaga jednak na włosy. Jeśli dotkniecie tłustą od kremu dłonią swojej czupryny, będziecie zmuszone od razu ją umyć.

Krem zamknięty został w ładnym słoiczku z ciemnego szkła, które chroni zawartość przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Jest bardzo wydajny, starcza na wiele miesięcy użytkowania. Jest tłusty, ale nie zapycha porów. Herbfarmacy to firma produkująca certyfikowane i organiczne kosmetyki, które nie są testowane na zwierzętach. To dla mnie ogromny plus. Podsumowując, krem najlepiej sprawdza się na noc, albo do stosowania miejscowo tam, gdzie pojawiają się niedoskonałości. Beauty Balm polecam przede wszystkim osobom, które mają suchą i odwodnioną cerę.

Zajrzałam w skład kosmetyku i oto co znalazłam:

  • olej ze słonecznika, który ma działanie przeciwzapalne, jest jednym z niewielu olejów roślinnych, które nie powodują tworzenia się zaskórników
     
  • olej jojoba – odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę oraz włosy
     
  • wosk pszczeli – natłuszcza, odżywia i chroni skórę przed wpływem szkodliwych czynników
     
  • masło shea – idealne do zmiękczania i nawilżania skóry suchej, wrażliwej oraz skłonnej do podrażnień, wykazuje właściwości gojące, odżywcze i regenerujące
     
  • prawoślaz pomoże w szybszym gojeniu się wykwitów skórnych, przeciwdziała wysuszaniu skóry, hamuje utratę kwasu hialuronowego, koi oraz regeneruje zmęczone i zapuchnięte oczy
     
  • wyciąg z nagietka zadziała przeciwzapalnie, ściągająco, nawilżająco, a także przyspiesza regenerację naskórka
     
  • dziewanna ma właściwości zmiękczające, wygładzające, oczyszczające, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe
     
  • ekstrakt z rozmarynu posiada własności ujędrniające, przeciwzmarszczkowe, antyoksydacyjne
     
  • olejek z pelargonii ma moc minimalizowania zmarszczek – napina skórę twarzy i spowalnia efekty starzenia
     
  • olejek z pestek grejpfruta działa na skórę odprężająco i tonizująco, wzmacnia słabe naczynka krwionośne
     
  • olejek Ylang ylang reguluje produkcję sebum, leczy stan zapalny i zapobiega łuszczeniu się skóry
     
  • linalool, limonene, geraniol – składniki kompozycji zapachowych

Plusy:

  • przyspiesza gojenie uszkodzonej skóry
  • zmiękcza i wygładza
  • ujędrnia i uelastycznia
  • posiada wszechstronne zastosowanie
  • naturalny skład z certyfikatem
  • bardzo wydajny

Minusy:

  • bardzo długie wchłanianie
  • intensywny zapach
  • konsystencja tłustej maści

Zobacz także

Wdzięk / #Test

classic-jpg-10768

Insight – spójrz w głąb włosa

Insight proponuje innowacyjną pielęgnację włosów. Marka udowadnia, że tylko bez przegadanych elementów i niszczącej chemii, można dać pooddychać swoim kosmykom.

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-10551

Ajeden – kosmetyczna piekarnia

Naturalne mydła, pachnące sole do kąpieli, naręcza kwiatów i słoje miodów – dobrze jest łączyć smaki kuchni i łąki w jedną znakomitą całość. Poznajcie Ajeden!

Wdzięk / #Wywiad

classic-jpg-10121

Ajeden – mydła, w których płynie kozie mleko

Ajeden to naturalne kosmetyki z duszą. Pielęgnują, odżywiają pachną. Jak powstała marka i co może zaoferować?