/hamag/assets/seasteading-slajd-jpg-10889.jpeg

Pływające Miasto

Wakacje co prawda dobiegają końca, ale inni dopiero planują urlop. Oni mogą stanąć przed dylematem: rejs, czy stały ląd. A czemu nie oba? Stąd pomysł na Pływające Miasto!

Data publikacji: 02.09.2017

Morskie fale rozpryskujące się wokół i cudowna bryza chłodząca rozgrzane wakacyjnym słońcem ciało. W tle słychać szum morza oraz wołanie mew. Czy już wyobraziliście sobie jak cudownie byłoby znaleźć się na luksusowym jachcie, który zabierze was w rejs pełen wrażeń? Niestety, ci którzy cierpią na chorobę morską mogą zapomnieć o takich przeżyciach i muszą postawić na wakacje na stałym lądzie. One także mają jednak wiele uroku, szczególnie jeśli wybierzecie się nad morze i planujecie plażowe lenistwo. Zdradzimy jednak, że ma powstać miejsce, dzięki któremu połączycie wylegiwanie na plaży z morskim rejsem – oto Pływające Miasto.

Niezwykły projekt ma powstać na wodach Polinezji Francuskiej na Oceanie Spokojnym. Nad planem pełnowymiarowego miasta z barami, restauracjami, kinami i hotelami pracuje już ambitny deweloper Blue Frontiers oraz kalifornijski instytut Seasteading. W dodatku firmy obiecują, że Pływających Miast ma powstać na świecie całkiem sporo. Powstały już pierwsze koncepcje wizualne, a pomysłodawcy kuszą wizją mobilnego miasta pływającego po ocenie. W dodatku miałoby być w pełni samowystarczalne – miasto ma mieć między innymi własną walutę oraz źródła energii. Niestety, te plany są na razie dość odległe. W tej chwili trwają bowiem także prace nad stroną prawną projektu, a cały proces jest dość skomplikowany. Prawdopodobnie potrwa on do końca 2017 roku – dopiero potem projekt ruszy pełną parą, chociaż efektów nie należy spodziewać się w najbliższym czasie.

Stworzenie samej koncepcji zajęło Seasteading aż 5 lat. A jest nad czym pracować, bo oczekiwania wobec Pływających Miast są ogromne. Sami pomysłodawcy uważają, że takie jednostki mogą być idealne, by próbować nowych metod rolnictwa czy... form rządów. Miałyby to być pionierskie jednostki eksperymentalne, gdzie wdrażane by były nowe koncepcje i idee. Seasteading wspomina nawet o walce z głodem i biedą za pomocą swojego projektu. Samo miasto ma być otoczone specjalnym murem, gdyż umieszczenie go bezpośrednio na otwartym morzu byłoby niebezpieczne, ale też kosztowne i skomplikowane technologicznie. Poszczególne miejsca w mieście połączone byłyby specjalnymi platformami oraz siecią komunikacji nawodnej. Na początek Seasteading szacuje liczbę mieszkańców Pływającego Miasta na 250-300, jednak, jeśli rozwiązanie się przyjmie, powstaną kolejne podobne placówki.


 

Źródło: Seasteading / Dezeen / The Guardian

Zobacz także

Trendy / #News

inkubator-1classic-jpg-11952

Inkubator dla czworonogów

Noworodki to istoty bardzo delikatne. Nie dotyczy to jedynie ludzi – kocie i psie maluchy też potrzebują opieki. Dlatego lubelski uniwersytet zainwestował w inkubator dla zwierząt.

Trendy / #News

talerz-classic-jpg-11766

Doznania znad talerza

Wiecie jak elegancko zjeść spaghetti, owoce morza, czy lasagnę? Czy kiedyś zestresowaliście się na oficjalnym obiedzie lub pogubiliście w etykiecie? Nie jesteście jedyni.

Trendy / #News

whisky-me-classic-jpg-11968

Whisky Me – trunek w wersji mini

Kojarzycie soczki w woreczkach, tak popularne w latach 90.? Dzięki pewnemu start-upowi, powracają, tylko że w wersji wysokoprocentowej jako Whisky Me.