/hamag/assets/outlandish-big-jpg-1734.jpeg

Outlandish Creations: dziewczyna (nie) z porcelany

Chyba każdy z nas posiada taki kubek, z którego kawa smakuje najlepiej? Katie Roberton, brytyjska artystka ukrywająca się pod pseudonimem Outlandish Creations, właśnie na tej wyjątkowej relacji człowieka z przedmiotem opiera swój biznes.

Data publikacji: 17.03.2016

Wiem, jak bliski może być związek człowieka z kawałkiem ceramiki. Rzeczą, która od dziesięciu lat jeździ ze mną po świecie wraz z zaparzaczem do kawy jest jeden wyjątkowy kubek. O tym, jak bardzo jestem z nim związana, przekonałam się, gdy uległ uszkodzeniu. 

Trudno uwierzyć, ale dopiero niedawno odrodziła się w Wielkiej Brytanii tradycja picia popołudniowej herbatki – kwintesencja bycia Brytyjczykiem. Wiele kawiarni i hotelowych restauracji codziennie zaprasza swoich gości na tzw. High Tea – wykwintny podwieczorek przy herbacie, od XIX wieku będący towarzyskim wydarzeniem dnia bogatych Brytyjczyków. Niektóre z tych spotkań przeobrażają się w imprezy tematyczne, inspirowane np.: Alicją w Krainie Czarów Lewisa Carrolla, a nawet odbywają się w autobusie, który przemierza ulice miasta.

Outlandish Creations, która uwielbia rzeczy piękne, delikatne, luksusowe, ale i ironiczne, dosypuje do tej eleganckiej ceremonii nieco pieprzu. Tworzone przez nią komplety, obok ręcznie namalowanych kwiatowych wzorów, prezentują starannie wykaligrafowane inwektywy. Whore (j. ang – dziwka), Wanker (j. ang – dupek), czy Hi Cunt (j. ang – cześć, cipo) – to tylko niektóre z nich. Niekoniecznie jest to zastawa, którą chciałoby się podarować babci, chociaż jak twierdzi sama artystka, osobom stykającym się z jej dziełami znalezienie tego zniekształcenia, swoistego prztyczka w nos, zajmuje nieco czasu.

Roberton lubi rzeczy, które pozornie do siebie nie pasują – jak elegancja misternych kwiatków i soczyste przekleństwa. Wiele jej prac tworzonych jest na zamówienie, z myślą o konkretnej osobie i okazji. „Ostatnio klientka zamówiła filiżanki dla swojej siostry i jej partnerki. Stworzyłam zestaw inspirowany frazą Pussy Licker, co w języku angielskim oznacza „liżącą cipkę”. Były zachwycone!” – wspomina Katie. Jedno jest pewne, aby podarować komuś taki „niegrzeczny” prezent, trzeba tę osobę dobrze znać, w przeciwnym razie ryzykujemy, że podarunek zostanie źle odebrany. Bez poczucia humoru i zamiłowania do zabaw językiem się nie obejdzie! 

Filiżanka, dildo i rewolwer

Choć najwięcej sławy przyniosły jej niecodzienne kubki i filiżanki – tę z napisem Whore posiada m.in. Lady Gaga – Outlandish Creations ma w swoim niezwykłym dorobku również sondy analne i dilda dla fetyszowego sex shopu, a nawet porcelanowy pejcz.

Kolejnym z jej reprezentacyjnych produktów są porcelanowe rewolwery. Jeden z nich często nosi na łańcuszku. „Porcelanowy rewolwer to w pewnym sensie metafora mnie – mówi Roberton – chociaż obrazuje przedmiot kojarzony z siłą, obroną i przemocą, to jest jednocześnie kruchy i nie można go użyć. Jako artystka prezentuję się podobnie.

Moje prace wskazywałyby na to, że jestem bezkompromisowa i silna, ale tylko ja wiem, jak wiele wysiłku wkładam w proces twórczy i z jakimi problemami borykam się w codziennym życiu”. Katie na własnej skórze przekonała się, jak różnie odbierane są kobiety, które w swojej pracy, nie tylko artystycznej, dotykają tematów tabu, takich jak seksualność, czy cielesność.

Na samym początku działalności mieszkała w małym angielskim miasteczku, którego mieszkańcy traktowali ją nie jak kobietę przedsiębiorczą, ale jak kuriozum i lokalną wariatkę. Sąsiedzi nie rozumieli, dlaczego ktokolwiek mógłby zainteresować się tak wulgarnymi dziełami sztuki użytkowej. Dlatego w 2009 roku Outlandish Creations przeprowadziła się do Londynu, gdzie w przydomowym ogrodzie stworzyła studio. „Wielu ludzi w moim życiu do dziś myśli, że jestem garncarką-hobbystką! To typowi angielscy konserwatyści. Wiem, że nie przyjęliby tego dobrze, więc moje prace podpisuję panieńskim nazwiskiem. Gdyby ktoś powiedział im, że moje dzieła sprzedawane są na całym świecie i kolekcjonują je celebryci, pewnie by nie uwierzyli” – opowiada.

Lady Gaga z filiżanką od Outlandish.

Przeprowadzka okazała się dla artystki dobrym krokiem. W Londynie ma możliwość uczestniczenia w życiu artystycznym miasta i nawiązywania ważnych kontaktów biznesowych. W tym roku czeka ją duży ekscytujący projekt – wykonanie zastawy bankietowej dla 150 gości.

Widmo biznesu wacikowego

Wszystkie swoje ceramiczne cudeńka wykonuje ręcznie – od samego naczynia aż po wieńczący je wzór. Dla wielu aspekt Hand made in London jest bardzo ważny, chociaż zdarzają się i tacy, którzy sugerują Roberton, że powinna zacząć tworzyć w bardziej przystępnych cenach. „Ostatnio na spotkaniu networkingowym pewna kobieta zasugerowała mi, że powinnam oferować tańsze rzeczy, jak na przykład breloczki do kluczy. Zupełnie jakby porcelanowy brelok miał sens...

Myślę, że z podobną postawą spotyka się wiele kobiet-właścicielek biznesu. Trzeba się uodpornić na niechciane rady ludzi, którzy nie mają pojęcia, jaki jest koszt wytworzenia danego produktu, w moim przypadku – jednej filiżanki. Oferuję wyroby klasy premium, z których każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny”. Podobnie jak wiele kobiet parających się rękodziełem, Outlandish Creations przekonała się, że często jej działalność traktowana jest jak hobby czy biznes, który ma zarobić, co najwyżej na waciki. Tymczasem Roberton wszystko robi dla swojego czteroletniego synka. „Pragnę pokazać mu, jaką wartość ma praca. Chcę by na moim przykładzie uczył się, jak z pasji uczynić swój wymarzony zawód”. 

Moc autentycznego marketingu

Artystka na własnej skórze przekonała się, że ludzie kupują... historie! „Kiedy fundacja opiekująca się kobietami dotkniętymi depresją poporodową zaproponowała mi wystawienie stoiska podczas kiermaszu, pomyślałam, że będzie to stracone popołudnie. Organizacja ta pomogła mi po narodzinach mojego dziecka, postanowiłam więc, że się odwdzięczę.

Okazało się, że podczas tego jednego wydarzenia sprzedałam więcej wyrobów niż w czasie niejednych dużych targów dla dorosłych. Kobiety, które przyszły na jarmark, identyfikowały się ze mną i moimi doświadczeniami, dlatego wybrały moje produkty”.

Outlandish Creations w swoim portfolio prezentuje także: porcelanowe sondy analne, dilda, pejcze, a nawet solniczki i pieprzniczki w kształcie penisów. Okazuje się, że największy zachwyt wzbudza kontrast między szlachetnym surowcem, jakim jest porcelana, a dość odważną i perwersyjną treścią lub formą tego, co kreuje artystka.

Outlandish Creations rzadko znajduje czas na lansowanie się w mediach, żartuje nawet, że ukrywa się za swoimi dziełami. Woli, aby na ich podstawie odbiorcy wyobrażali sobie, kim jest autorka. A szkoda, bo gdyby zechciała podzielić się z innymi kobietami swoją wiedzą na temat tworzenia biznesu, wiele osób by na tym skorzystało.

Gdy Lady Gaga zaprezentowała filiżankę Outlandish Creations na swoim Twitterze, sama autorka dowiedziała się o tym... kilka miesięcy po fakcie. Teraz żałuje, że nie zareagowała w odpowiednim momencie. Na tym etapie kariery nie śledziła mediów społecznościowych i, jak sama to określiła, nie mogła „popłynąć na fali skojarzenia” z popularną celebrytką. Sama Gaga nie napisała, skąd pochodzi kontrowersyjna filiżanka.

Roberton powoli rezygnuje z wrodzonego przymusu kontrolowania wszystkiego, pozbywa się obsesji bycia samowystarczalną. Myśli o zatrudnieniu zespołu, który zająłby się prowadzeniem jej marki w mediach społecznościowych, katalogowaniem prac, czy obsługą i pakowaniem zamówień. 

Kiedy pytam Katie, jakiej rady udzieliłaby kobietom, które chcą pójść w jej ślady, podpowiada: „Zaufaj swojemu instynktowi, słuchaj muzyki, która daje ci kopa do działania, zasuwaj i nie poddawaj się zbyt szybko. Pytaj o rady ludzi, którym ufasz i którzy ci imponują. Pozwól sobie na momenty bycia dziewczyną z porcelany, na kruchość i słabość. Ja dzięki tym chwilom jestem w stanie tworzyć”.

Katie Roberton, brytyjska artystka ukrywająca się pod pseudonimem Outlandish Creations, tworzy nietuzinkową porcelanę. Lubi łączyć nieprzystawalne do siebie elementy, dzięki czemu wytrąca nas z utartych schematów odbiorczych.

Zobacz także

Ludzie / #News

szczesny-classic-jpg-8101

Rusza cykl spotkań z Jakubem Szczęsnym

Jeden z najsłynniejszych polskich architektów odwiedzi w tym miesiącu cztery duże polskie miasta.

Ludzie / #Artykuł

classic-jpg-7625

Życie pełne smaku

Cremino Bakery to miejsce pachnące dobrej jakości czekoladą i aromatycznymi wypiekami. Ania Berezowska, wielka pasjonatka cukiernictwa, stworzyła kawiarnię pełną oryginalnych ciast i tortów.

Ludzie / #Artykuł

classic-jpg-7017

Rozwój w duchu jogi

Yoga House to magiczne miejsce na mapie Polski. To tam poczujecie oczyszczającą moc jogi i doznacie wewnętrznej ciszy i spokoju.