/hamag/assets/otwarcie-jpg-9325.jpeg

Odpakuj się z plastiku

Jak wyrzucić ze swojego życia plastik? Jak żyć ekologicznie, ale tak naprawdę?

Data publikacji: 16.05.2017
Plastikowe opakowania to najpopularniejszy sposób zabezpieczania produktów. Wrósł w naszą codzienność tak mocno, że przestajemy go zauważać. Jednorazowe foliówki i reklamówki – na nie jesteśmy wyczuleni. Natomiast rzeszę kubeczków, butelek, styropianowych tacek – każdego dnia bezwiednie pakujemy do sklepowego koszyka. Mało tego – za plastik słono płacimy, bo to dochodowy biznes. Czy jest sposób, aby ograniczyć zużycie tej niewdzięcznej materii?

To trudne zadanie, ale może być życiowym wyzwaniem do zaliczenia. Na początku dobrze poznać wroga i wyznaczyć sobie cel – czy chcemy całkowicie pozbyć się plastiku z życia (to może być trudne!), czy jedynie znacznie go ograniczyć. Bo plastik plastikowi nierówny. Poniżej oznaczenia, które znajdują się na większości plastikowych opakowań:

1 PET – występuje najczęściej. Może zawierać niebezpieczne ftalany i BPA. Nie powinno się używać go ponownie.

2 HDPD i 5 PP – uznane za najbezpieczniejsze plastiki, tych opakowań można używać powtórnie.

3 PVC – bywa toksyczny, raczej nie zobaczymy go na opakowaniach żywności.

4 LDPE – stosunkowo bezpieczny polietylen, ale mało odporny na wysokie temperatury.

6 PS – niebezpieczna materia, niestety używana do produkcji jednorazowych kubków do kawy i pojemników na wynos oraz tacek styropianowych.

Plastik otacza nas zewsząd i dobrze zacząć go zauważać. W samej Unii Europejskiej produkcja plastiku to obroty 350 mld EURO, a jego największym producentem są Chiny (26% udziału na rynku światowym). Plastik przenika do gleby, zatruwa wody gruntowe oraz powierzchniowe. Pływa w morzach i oceanach, tworząc odrębne wyspy. Niszczy ekosystem.

Niektóre firmy, np. The Packaging Company wprowadzają opakowania biodegradowalne. Wyglądają one jak plastikowe, ale w ziemi ulegają rozkładowi w ciągu 5 lat. Materiał zwany PLA z każdej strony przypomina plastik, ale jest produkowany z kukurydzy. Foliówki produkowane są także alg. To jednak wciąż kropla w… morzu plastiku.

Ekokosmetyki w plastiku

Naturalne kosmetyki o krótkich, acz treściwych składach robią ostatnio furorę. Niestety nawet marki, które szczycą się filozofią eko używają najgorszego typu plastiku, czyli PET do pakowania swych produktów. Zanim kupicie kolejny specyfik – zerknijcie na znaczek. Często opakowanie wzbogacone jest „wygodną” pompką, która jest koszmarem procesu recyklingowego, gdyż trudno naruszyć jej plastikowo-metalową konstrukcję.

Samodzielne zrobienie kremu z kilku półproduktów jest eko? Niezbyt. Jeśli po całej operacji zostaje nam nawet 7 plastikowych próbówek, dodatkowo zapakowanych w małe plastikowe torebeczki, przysłane w paczce z bąbelkową folią. Kosmetyki można pakować w szkło. Jest to obojętny materiał i niektóre firmy korzystają z tego surowca, m.in. rodzime Iossi, Trawiaste i Ministerstwo Dobrego Mydła (MDM mydło pakuje w papier). Brytyjski Lush, którego składy kosmetyków mogą niektórym ekomaniakom pozostawać wiele do życzenia, jest pionierem innowacyjnego pakowania: wybiera szkło, metalowe puszki, poza tym tworzy produkty, które mają formę stałą i tym samym nie wymagają pakowania w plastik, np. szampony w kostce.

Dolewka #zerowaste

A dolewki? W Polsce możemy dokupić eko-refill szamponów, odżywek i mydeł w L’Occitane oraz mydła YOPE. Niestety w obu przypadkach dolewka sprzedawana jest w… plastikowym opakowaniu z korkiem, które i tak ląduje w koszu. Podobnie rzecz ma się ze wszystkimi wymiennymi wkładami – prawie zawsze zostaje po nich jakiś plastik. Jeśli już namierzymy firmę, która oferuje naprawdę ekologiczne dolewki, trudno znaleźć ją stacjonarnie.

Zamiast mydeł w płynie pakowanych w plastik można kupić mydła na wagę w popularnych mydlarniach. Lub zrobić mydło bądź szampon samodzielnie! Niestety, ekowybory pociągają za sobą kolejne dylematy. Do produkcji mydła użyjemy wodorotlenku sodu, który… kupimy tylko w plastiku. W przypadku szamponów – w zależności od stopnia naszej determinacji, można myć głowę mydłem np. marsylskim, Aleppo albo naturalnymi saponinami np. korzeniem mydlnicy. Nie jest to jednak sport dla każdych włosów i może odbić się na ich kondycji.

W Sephorze, co jakiś czas, możemy dostać zniżkę na zakupy za przyniesienie opakowania kosmetyku dowolnej firmy. W MACu za sześć pustych opakowań dostajemy za darmo pomadkę. O ile oferta MACa to dość atrakcyjna wymiana, jeśli jesteśmy na etapie wiary w recykling (o tym za chwilę!), tak kampania Sephory ma raczej na celu napędzać sprzedaż i kusić do „przewietrzania” kosmetyczki, co absolutnie nie jest eko.

BIOrę w Poznaniu

Sorgo bez plastiku

To kolejna lawina dylematów. Nawet organiczne pakowane jest w plastik. Warto zwracać na to uwagę przy wyborze kolejnej paczki kaszy jaglanej. Stacjonarnie pojawiają się już miejsca, gdzie można zaopatrzyć się w zdrowe jedzenie. BIOrę to pierwszy w Poznaniu i trzeci w Polsce sklep z produktami spożywczymi na wagę (dwa pozostałe to Nagie z Natury z Warszawy i Zmień.To ze Szczecina). Cóż w nim nowatorskiego? Kasze, ryże, makarony, oliwy, mąki i bakalie zostaną nam zapakowane w słoiki, szklane butelki, papierowe torebki lub bawełniane woreczki w różnych rozmiarach. Poza tym możemy kupić dokładnie tyle, ile potrzebujemy. Gdy pojawimy się na zakupach z własnym pojemnikiem, otrzymamy dodatkowo 3% rabat. Jedna z założycielek Sara Steinke opowiada o swojej pasji, którą przekuła w biznes: „Wszystko zaczęło się od wyjazdu na Opener'a i smutnego widoku tysięcy plastikowych śmieci, które generuje festiwal. To pomogło nam podjąć decyzję o ograniczeniu plastiku w naszym życiu i otwarciu BIOrę. Inspirowałyśmy się australijskim sklepem Naked Food oraz podobnymi pomysłami z Niemiec i Polski. W Poznaniu, na razie, jesteśmy pionierkami”. Okazuje się, że idea Zero Waste to droga bez odwrotu. Sara śledzi nowe trendy, marzy o wprowadzaniu do sklepu nowatorskich opakowań, które będą jeszcze bardziej ekologiczne, wielorazowe i wytwarzane przy jak najmniejszym zużyciu wody i energii.

Recykling stop

Bea Johnson to guru ideologii Zero Waste. Według niej recykling nie rozwiązuje problemu śmieci i wbrew pozorom nie jest Zero Waste, gdyż np. pochłania moc energii. Prawdziwe Zero Waste to mniej recyklingu i… zupełna eliminacja śmieci. Bea wraz ze swoją rodziną przez rok produkuje jedynie słoik odpadów. Według niej podstawa to nie przynosić śmieci do domu. Poleca eliminować wszelkie jednorazówki: nie tylko ręczniki jednorazowe, plastikowe torebki i folię aluminiową. Chodzi o produkty bardziej nieoczywiste: jednorazowe długopisy, podpaski, nitki dentystyczne, waciki, nawet plastry i patyczki do mycia uszu.

„Nie muszę ich kupować, wnosić do domu, przechowywać i wyrzucać. Za każdym razem gdy wyrzucamy coś jednorazowego, wyrzucamy pieniądze” – mówi Johnson na TEDex w Monachium. Najważniejsze to mieć otwarty umysł i trochę czasu, aby się przyzwyczaić do zmian. Ekolożka radzi kupować produkty bez opakowań, odwiedzać second handy i podsuwać ekspedientom swoje pudełka. Eliminacja śmieci, to odkrywanie lepszego siebie – powtarza. W USA pojawiło się nawet pierwsze centrum handlowe wyłącznie z używanymi rzeczami – być może fala zmian dotrze do Europy.

Triki Zero Waste

Ograniczanie plastiku i śmieci w ogóle to ciągła łamigłówka i manewry. Oto niektóre pomysły wyszperane z blogów Ograniczam Się i Na Nowo Śmieci.

  • Zamiast foli aluminiowej samodzielnie wykonamy gnącą się ściereczkę (przy pomocy bawełny, wosku pszczelego i żelazka).
  • Zamiast podpasek używamy kubeczka menstruacyjnego.
  • Waciki zastąpimy płatki wielorazowymi lub ściereczką.
  • Pijemy wodę z kranu.
  • Kupujemy produkty na wagę: wędliny, mięso, sery, ryby oraz herbatę i kawę do własnego słoika lub innego wielorazowego pojemnika.
  • Zamiast gąbek używamy myjki ze sznurka konopnego.
  • Kupujemy mleko w szklanej butelce lub w Mlekomatach (niestety trudniej kupić mleko roślinne w szkle).
  • Kupuj większe opakowanie niż mniejsze.
  • Obierki, fusy i skorupki od jaj gromadź w lodówce i wyrzucaj na kompostownik.
  • Tekturowe opakowania na jajka mogą posłużyć wielokrotnie.
  • Worki foliowe, które przedostaną się do domu możemy wykorzystywać wielokrotnie.

Wejście na drogę Zero Waste otwiera umysł i każdy wędrownik po niedługim czasie będzie sprawnie posługiwał się własnymi patentami i zwinnie omijał plastikowe pułapki. Na początku to trochę drogi sport, ale podobno i tę przeszkodę można ominąć.

Zobacz także

Trendy / #News

apple-classic-jpg-9678

Tajemniczy Projekt Titan

Macie już iPhone'a, iPoda, iPada i cały czas czujecie niedosyt? Apple pracuje właśnie nad tajemniczym i bardzo intrygującym projektem o kryptonimie Titan.

Trendy / #News

crayola-classic-jpg-9683

Błękit odkryty na nowo

Odkrycia kojarzymy z osiągnięciami naukowymi lub nowymi technologiami. Wydawać by się mogło, że w kwestii kolorów trudno o nowość – błąd!

Trendy / #News

ksiezyc-classic-1-jpg-9690

Smartfon rodem z księżyca

Powrót Muminków, Power Rangers i Pokemonów to znak, że jesteśmy nostalgiczni i z entuzjazmem podchodzimy do gadżetów, choć odrobinę kojarzących się z dzieciństwem.