/hamag/assets/otwarcie-jpg-10003.jpeg

Moda na busz, czyli o depilacji bikini

Jak dbać o owłosienie intymne w okresie letnim, gdy całkowita depilacja odchodzi do lamusa?

Data publikacji: 20.06.2017
Całkowita depilacja włosów łonowych to fenomen, który na dobre rozgościł się pod koniec lat 90. XX wieku. Owłosienie intymne zaczęto wtedy określać jako „nieczyste” i nieporządne, a salony oferujące depilację brazylijską i Hollywood zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu. Co ciekawe, fenomen ten był ściśle powiązany z rosnącą modą na... cunnilingus i zwrot ku kobiecej przyjemności seksualnej. Pełną depilację promowano więc jako coś, co miałoby zachęcić partnera do częstszego seksu oralnego. Okazuje się jednak, że coraz więcej osób preferuje bardziej naturalny wygląd, zarówno na co dzień, jak i w sypialni.

System Jo, Neutralny krem do golenia

Hairstoria lubi się powtarzać

Obecnie historia intymnej depilacji zatoczyła koło. Od kilku lat powoli wracamy do trendu au naturel, pozwalając włosom rosnąć dziko niczym angielski ogród i oswajając się z myślą, że kobiety naprawdę nie są naturalnie łyse między nogami. Powodów takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. Po pierwsze, odkryto ścisły związek pomiędzy całkowitą depilacją a powracającymi infekcjami intymnymi. Owłosienie łonowe od zarania dziejów pełniło funkcję ochronną najdelikatniejszych miejsc ludzkiego ciała, więc pozbywanie się ich, w szczególności u osób ze skłonnościami do infekcji, rzeczywiście może stanowić zagrożenie dla zdrowia. Kończymy więc z mitem, że tylko pełna depilacja jest higieniczna. Po drugie, sytuacja ekonomiczna.

Po oszacowaniu kosztów regularnego woskowania lub całkowitej depilacji laserowej oraz ewentualnego leczenia powikłań zdrowotnych, robiła się z tego naprawdę spora suma, która zwyczajnie nie mieściła się w budżecie wielu kobiet. Po trzecie, zaczęto uważać zachowanie owłosienia jako akt nie tylko prozdrowotny, ale i polityczny, sprzeciw wobec opresyjnych kanonów piękna i konieczności ciągłego poprawiania i dyscyplinowania ciała.

Ultimate Personal Shaver

Depilacja bikini?

Obecnie coraz więcej celebrytek wyraża poparcie dla zaprzestania pełnej depilacji i powrotu do naturalnego owłosienia łonowego, zabierając ważny głos w dyskusji o oczekiwaniach wobec kobiet i promując ciałopozytywność, czyli akceptację dla ciała takiego, jakim jest – również z rosnącymi włosami. Wśród nich znalazły się m.in. Lady Gaga, Gwyneth Paltrow i Emma Watson. Watson podzieliła się nawet swoim specjalnym rytuałem pielęgnacyjnym – okazało się, że aktorka i aktywistka regularnie sięgają po Fur Oil – olejek nawilżający i zmiękczający włosy łonowe. Produkty Fur Oil doskonale sprawdzą się u tych osób, dla których jedyną przeszkodą w zachowaniu owłosienia intymnego jest jego szorstkość.

Fur Oil

Modne futerko

Naturalne owłosienie nie musi oznaczać mniej zabawy – wprost przeciwnie! Choć coraz więcej kobiet decyduje się zostawić swoje włosy łonowe we względnym spokoju, nie oznacza to bynajmniej, że z odejściem mody na całkowitą depilację woskiem lub laserem, w ruch nie idą trymery oraz inne akcesoria pozwalające nadać intymnej fryzurce pożądany kształt, np. wzorniki Ladyshape w połączeniu z trymerem Ultimate Personal Shaver. Do łask powróciło więc stylizowanie włosów łonowych, z farbowaniem włącznie.

Betty Beauty Color, Farby do włosów łonowych

W sezonie letnim dużą popularnością cieszą się koloranty do owłosienia intymnego, które oferuje m.in. marka Betty Beauty – dzięki nim można nie tylko kolorystycznie dopasować dół do góry, ale też dać wyraz swojej niepokornej i żądnej przygody naturze. Co ciekawe, farby od Betty Beauty można z powodzeniem stosować do farbowania włosów pod pachami, czyli zabieg, który doskonale wpisuje się w letni, festiwalowy klimat.

Chloey Mackey via Instagram

Produkty, które pozwalają zadbać o siebie intymnie

Producenci kosmetyków erotycznych również podążają za trendami. To nie przypadek, że właśnie w okresie wiosenno-letnim, czyli sezonie na bikini i częstsze eksponowanie ciała, na rynku pojawiło się coraz więcej produktów dedykowanych pielęgnacji intymnej. Wśród nich znalazły się m.in. spreje do ciała (w tym genitaliów) z afrodyzjakami i feromonami marki Dona, płyn do higieny intymnej nie wymagający użycia wody, Zini Solution Absolute Clean, czy neutralny krem do golenia całego ciała Total Body Shave od System Jo. Wybierając intymne kosmetyki, naprawdę warto sięgać po sprawdzone marki i produkty dedykowane tym rejonom ciała – z reguły są one skomponowane tak, aby współgrały z pH, a składniki nie wywoływały podrażnień.

Ladyshape

Cielesność to nie powód do wstydu

Warto czasem zastanowić się, z ilu rzeczy i przeżyć zdarzyło się nam zrezygnować z powodu nieogolenia się tu i ówdzie. Posiadanie owłosienia nie powinno u nikogo powodować dyskomfortu, zniechęcać do założenia kostiumu kąpielowego i pójścia na plażę czy ograniczać w kolekcjonowaniu doświadczeń. Publiczne pokazanie włosów rosnących w innych miejscach niż na głowie nie powinno być aktem odwagi, a normą. Być może właśnie trend zabawowy – farbowanie i wycinanie wymyślnych wzorków lub zwrócenie się ku pielęgnacji zamiast karczowania, będzie tym, co pozwoli nam oswoić się z owłosieniem intymnym w przestrzeni publicznej, a co za tym idzie – z różnorodnością w duchu body-positivity?

Depilacja ciała to przecież nie konieczność, a wybór. Warto więc wybrać za siebie.  

:)

 

Zobacz także

Trendy / #News

mindosis-classic-jpg-10806

Mindosis, apteczka dla zdrowia psychicznego

Choroby psychiczne to wciąż dla wielu temat tabu. Na szczęście design coraz częściej pomaga je oswoić i pomóc naszej psychice.

Trendy / #News

sati-tala-classic-jpg-10753

Sati Tala, stół dla dwojga

Romantyczny wieczór tylko we dwoje, pyszne jedzenie i światło świec. A co jeśli zamiast nich, wasze twarze oświetla poświata ze smartfona? Poznajcie projekt Sati Tala!

Trendy / #News

ally-classic-jpg-10801

Jeść świadomie z Ally

Kiedy bacznie śledzicie skład swoich dań, wyjście do restauracji może nastręczać problemów. Chyba, że macie pewien sprytny gadżet...