/hamag/assets/slider-jpg-2235.jpeg

Minimalizm na... głowie!

Prostownica nie musi służyć tylko do prostowania włosów. Można jej użyć do stworzenia delikatnych loków.

Data publikacji: 30.04.2016
Gładkie, lśniące i zdrowo wyglądające włosy zawsze będą w modzie. Minimalistyczne fryzury kojarzą się ze schludnością, elegancją i stonowaniem. Raz na jakiś czas można poszaleć z lokami, ale na co dzień wybierajmy to, co nieskomplikowane.

Do uzyskania gładkiego uczesania potrzebna będzie prostownica. Z jej pomocą można zdziałać wiele. – „Przy krótkich fryzurkach możemy uzyskać piękne, gładkie kompaktowe stylizacje. Urządzenie to przyda się prostym, geometrycznym cięciom, takim jak nadal modny bob i long bob (zwany ostatnio lob). Podczas tradycyjnego zastosowania można zmniejszyć objętość włosów. Należy więc uważać, zwłaszcza gdy mamy cienką i delikatną czuprynę, ponieważ „objętość” wciąż jest bardzo trendy – radzi Jaga Tuliszka, stylistka fryzur, która prowadzi autorską pracownię Kreacja Wizerunku w Poznaniu.

Żelazne zasady

Przed stylizacją włosy powinny być czyste i dokładnie wysuszone, bez żadnych pozostałości, np. po lakierze czy żelu do włosów. Zanim użyjemy prostownicy powinnyśmy zastosować środek termoochronny, który zabezpieczy włosy przed uszkodzeniami powstałymi na skutek działania wysokiej temperatury. – „Ważna jest także sama technika prostowania – włosy należy podzielić na mniejsze pasma, następnie prostować je płynnie, bez zatrzymywania prostownicy w wybranych miejscach. Każde pasmo prostujemy nie więcej niż dwukrotnie.

Po użyciu prostownicy należy zastosować olejek, np. arganowy – zadba on o odpowiednie nawilżenie włosów, zabezpieczy końce przed uszkodzeniami i dodatkowo wygładzi fryzurę” – podkreśla Rafał Milczarek z Navo Orbico, wyłącznego dystrybutora i eksperta ds. produktów pielęgnacyjnych marki Braun w Polsce. Regularna pielęgnacja, nawilżanie, odżywianie i stosowanie masek regenerujących ochroni czuprynę przed wysuszeniem.

Włos ci z głowy nie spadnie

Na rynku dostępne są modele prostownic z metalowymi i szklanymi płytkami, jednak tych nie polecamy. Znacznie wydajniejsze są te z ceramicznymi elementami, które szybko się nagrzewają i wygładzają fryzurę, nadając włosom połysk. Płytki tytanowe skutecznie utrzymują ciepło, bez żadnych skoków temperatury, co dodatkowo chroni nasze pukle. Najbardziej innowacyjne są prostownice turmalinowe. Powłoka ta pod wpływem ciepła produkuje jony ujemne, które zamykają łuskę włosa i zapobiegają elektryzowaniu się i puszeniu kosmyków. Szkodliwe działanie wysokich temperatur zostaje zminimalizowane, a fryzura prezentuje się promiennie i świeżo.

– „Podczas prostowania należy unikać zbyt wysokich temperatur i kiepskich, metalowych prostownic – ale te chyba odchodzą do lamusa. Zwłaszcza przy włosach delikatnych i osłabionych po zabiegach chemicznych, takich jak rozjaśnianie. Pamiętajmy, że prostownica działa na włos podwyższoną temperaturą i wygładzaniem przy pomocy płytek, a więc zachodzi zjawisko „tarcia”. To ono (szczególnie przy kiepskich płytkach) powoduje wykruszanie włosa. Dlatego tak ważne jest zastosowanie środka ochronnego przed prostowaniem, który ochroni włos przed wysoką temperaturą i zniweluje tarcie” – dodaje Jaga Tuliszka.

Nieład pozorny

A co jeśli na przekór, pragniemy stworzyć na głowie niezobowiązujący bałagan lub nieco przesadzony look? Po pierwsze, zastosujmy karbownicę! Szczególnie, gdy zależy nam na zabawnym, stylizowanym na lata 90. efekcie. – „Karbownica pomoże uzyskać odważne fryzury pełne objętości. Gdy karbowane włosy rozczeszemy dokładnie szczotką, staną się bardzo puszyste. Karby wykonane na całości, z pomocą lekkiego tapirowania mogą przypominać afro. Fantastycznie komponują się w luźnych warkoczach czy kokach” – dodaje stylistka fryzur. Aktualnie wśród propozycji topowych fryzjerów możemy dostrzec zarówno proste, jak i kręcone, a raczej pofalowane stylizacje.

Wciąż królują naturalne, luźne fale. Prostownica nie musi służyć tylko do prostowania włosów. Można jej użyć do stworzenia wyżej wspomnianych delikatnych loków. Wystarczy zacisnąć ją na środku pasma i obrócić o 360 stopni Celsjusza w pionie. W kolejnym kroku nawijamy kocówki włosów na sprzęt i trzymamy. Takie fale wystarczy nabłyszczyć, aby uzyskać efekt Glamour – idealny na „wielkie wyjścia”. Gdy je trochę rozczochramy i przeczeszemy palcami lub grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, uzyskamy najmodniejszy look, czyli naturalne fale czesane wiatrem. Warto zastosować środek do stylizacji, sól morską lub spray teksturyzujący, np. Matrix.

Na rynku dostępne są prostownice posiadające specjalne nasadki przeznaczone do kręcenia kosmyków, ale również i takie z zaokrągloną budową, dzięki której wystarczy umieścić urządzenie przy nasadzie włosów i obrócić je o 180 stopni, a następnie powoli pociągnąć prosto w dół, aż po końcówki. Zawsze pamiętajmy o umiarze – po długim czasie stosowania sprzętu do stylizacji, włosom należy się odpoczynek i regeneracja!

Zobacz także

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-11360

Naturalne antyperspiranty – top 3

Jakie naturalne antyperspiranty wybierać, aby nie zaszkodzić zdrowiu, ale jednocześnie zadbać o higienę?

Wdzięk / #Recenzja

coffee-scrub-classic-jpg-11117

Bare Care – peeling kawowy na jesień

Bare Care to nowość na rynku kosmetyków naturalnych. Bare Care to peeling kawowy stworzony dla fanek aromatycznych ziaren!

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-11109

Hmilk no stress – test mleczka do włosów farbowanych

Hmilk no stress to nowość marki Oway, która w swoim portfolio posiada same naturalne i przyjazne włosom preparaty. Jak mleczko wypadło w testach?