/hamag/assets/makijaz-big-jpg-728.jpeg

Konturowanie – sztuka makijażu

Konturowanie to sztuka, z którą warto się zaznajomić… Za pomocą kilku prostych trików, możemy wydobyć z naszej twarzy intrygującą przestrzenność!

Data publikacji: 04.12.2015

Wyszczuplenie twarzy, nosa, żuchwy, podniesienie łuku brwiowego i uwypuklenie kości policzkowych. Brzmi jak rezultat skomplikowanej operacji plastycznej? To tylko efekt sprytnych sztuczek, jakie możemy uzyskać za pomocą pędzla. Ulubiona technika wizażystów z Hollywood. Konturowanie, kojarzone dotychczas z przerysowanym wyglądem Kim Kardashian czy Nicki Minaj, w tym sezonie wraca w odświeżonej, delikatniejszej wersji. Co wybrać spośród wachlarza dostępnych produktów i jak najlepiej wykorzystać je w codziennym makijażu?

Konturowanie - jak zacząć?

Po pierwsze, zdecyduj jaki efekt chcesz osiągnąć. Konturowanie twarzy służyć może zarówno subtelnemu podkreśleniu naturalnych rysów, jak i całkowitej korekcji.  To nic innego jak umiejętna gra światłem i cieniem. Po nałożeniu podkładu na cerę, nie tylko wyrównujemy koloryt i zakrywamy niedoskonałości, tworzymy także jednobarwną plamę, przez którą traci ona swoją pierwotną trójwymiarowość. Jeśli makijaż ma być nieskazitelny, musimy przywrócić mu przestrzenność. Zasada jest prosta – zaciemniamy obszary, które chcemy optycznie zmniejszyć, skrócić, złagodzić i schować. Większość osób właśnie w ten sposób podkreśla kości policzkowe.  Pozostałe, jasne partie twarzy zostają automatycznie wydobyte. Dla wzmocnienia efektu można zastosować kontrastowy, jaśniejszy korektor i rozświetlacz.

TwarzZa kształt idealny w makijażu uważany jest najbardziej symetryczny – owal.

Sztuka rozcierania

Drugim krokiem do uzyskania idealnego konturowania jest wybór odpowiednich kosmetyków. Po przygotowaniu skóry i nałożeniu podkładu są dwie możliwości – można je wykonać mokrymi lub suchymi produktami. Te pierwsze sprawdzą się lepiej w przypadku skóry suchej i normalnej. Kremowe produkty zazwyczaj zawierają w sobie dodatkowe substancje pielęgnujące. Dają też znacznie bardziej naturalne, świetliste wykończenie. Jednocześnie ich trwałość na skórze mieszanej i tłustej może okazać się stosunkowo krótka. Decydując się na taki rodzaj kosmetyków, wciąż mamy wybór w formie aplikacji i konsystencji. Te dzielą się na kremowe, gęste – na przykład zaprojektowany przez Daniela Sobieśniewskiego zestaw podkładów do konturowania Kobo, kremowo-żelowe – Tom Ford Shade & Illuminate, czy w sztyfcie – jak kredki do konturowania firmy Smashbox. W tym celu można również użyć ciemniejszego o co najmniej dwa tony podkładu. By podkreślić kości policzkowe wystarczy znaleźć malutkie wgłębienie tuż pod kością, w okolicy uszu. Następnie wyznaczyć idącą wzdłuż ku dołowi linię, którą należy zakończyć mniej więcej na wysokości środka oka. Innym sposobem jest wciągnięcie policzków i zrobienie rybiego dzióbka, dzięki temu od razu ujrzymy strukturę naszych kości i będziemy w stanie zdefiniować tę linię i swobodnie nałożyć wybrany produkt. Największe nasycenie powinno znajdować się tuż przy linii włosów, z czasem przechodząc w coraz delikatniejszą smugę cienia. Rozprowadzenie takiego produktu najlepiej wykonać zwilżoną gąbeczką typu beauty blender lub pędzlem z syntetycznego włosia. Rozcieramy zawsze łagodnymi ruchami w górę. Jeśli nałożymy go zbyt dużo na dolną część twarzy, nadmiar możemy zniwelować pędzlem, którym nanosiliśmy podkład. Niemal identycznie działamy w przypadku suchych produktów. Z tym wyjątkiem, że nakładamy je na przypudrowaną cerę w imię zasady, że pudrowe łączymy z pudrowym. Kolejną wytyczną dyktują rodzaje pędzla, którym będziemy rozprowadzać bronzer. Modele z włosiem ściętym skośnie dają mocną, skoncentrowaną linię, te zakończone zaokrągloną „czupryną” już przy pierwszym dotknięciu zapewnią bardzo dyskretny gradient.

Ciepło-zimno

Kolor kosmetyków należy dobierać zawsze bezpośrednio do karnacji. Do wyszczuplenia najlepiej używać neutralnego lub chłodnego odcienia matowego bronzera. Cienie naturalnie powstające na skórze występują zawsze w lekko sinym, szarym kolorycie. Bronzery, które są utrzymane w chłodnej tonacji to na przykład: pudry do konturowania Kobo w odcieniach 308 i 311, Inglot puder do modelowania HD 504, 505 lub puder modelująco-rozświetlający Instamarc Marc Jacobs. Nie będą jednak pasować osobom z cerą o bardzo ciepłym kolorycie z wyraźnie oliwkowymi i brzoskwiniowymi podtonami. Tu do modelowania sprawdzą się pudry brązujące, które innym służą jedynie do ocieplania szczytów kości policzkowych oraz imitowania skóry muśniętej słońcem, m.in. Delice de Bronze Bourjois. Tym samym kryterium kierujmy się, wybierając kolor różu. Dla zimnych typów urody sięgajmy po chłodne odcienie z palety róży i fioletów, na przykład Max Factor Creme Puff w kolorze Seductive Pink. Dla osób z ciepłą karnacją odpowiednie będą te utrzymane w gamie czerwieni i brązów, jak Bourjois nr 85 Sienne. Odrobina rozświetlacza zwieńczy makijaż – w drogeriach są dostępne zarówno matowe, z drobinkami, a także wypiekane, dające efekt gładkiej tafli. 

Kształtuj

Za kształt idealny w makijażu uważany jest najbardziej symetryczny – owal. W jego przypadku wystarczy lekkie konturowanie kości policzkowych i czoła lub pojedynczy akcent kolorystyczny w postaci różu na policzkach. Wszystkie pozostałe dążą do uzyskania podobnego rezultatu. Poniżej znajdują się najczęstsze kształty i sposoby na ich modelowanie.

Twarze

Twarz prostokątna i kwadratowa

Charakteryzuje się ostrymi, mocno zarysowanymi kątami żuchwy i  płaskimi skrońmi, kośćmi policzkowymi oraz linią zarastania włosów. W tym przypadku przede wszystkim staramy się zmiękczać ostre rysy twarzy poprzez zaciemnianie boków żuchwy oraz czoła. Wysmuklająco zadziała również jaśniejszy o ton korektor nałożony na środek nosa i pod oczy. Makijaż wykańczamy różem naniesionym bezpośrednio na szczyty kości policzkowych.

Twarz okrągła

Ma mniej więcej tę samą szerokość i wysokość. Brak jej mocnych, ostrych linii, jak w przypadku prostokątnej. Broda i żuchwa mają wyraźnie zaokrąglony kształt. Właśnie dlatego warto dodać jej trochę wyrazu – przyciemniając boki czoła, skroni, żuchwy oraz podkreślając kości policzkowe. Poza tym rozświetlamy środek nosa, okolice oczu, łuk brwiowy i łuk kupidyna (linię, jaką tworzy górna warga z „wcięciem” pośrodku). Dla dodatkowego wydłużenia i wysmuklenia, róż najlepiej nałożyć bezpośrednio na kości policzkowe lub minimalnie pod nimi.

Twarz w kształcie serca

Ma cofnięte i płaskie kąty żuchwy oraz zaokrąglone skronie. Swoją uwagę skupia na bardzo wyraźnie wypukłych kościach policzkowych i szpiczastej brodzie. W związku z tym warto skoncentrować światło na środku twarzy – nosie, okolicy oczu i łuku kupidyna. Ostre linie łagodzimy, nanosząc bronzer na dół brody, czoło, tuż przy linii włosów oraz niewielką ilość do podkreślenia kości policzkowych.

Kształt trójkąta

Tu również dominujące są kości policzkowe i wydatna broda. Płaskie są jednak skronie i linia zarastania włosów. Dlatego dla zbudowania głębi przyciemniamy boki czoła, skroni i kości policzkowych. Rozjaśniamy środek czoła i nosa, okolice oczu i łuk kupidyna. Na policzki można nałożyć subtelnie połyskujący róż, a rozświetlaczem zaznaczyć obszar żuchwy znajdujący się tuż pod podkreśloną kością policzkową.

Kosmetyki

 Lista zakupów:

  1. Hakuro H15, pędzel do konturowania, 35 zł
  2. Pędzel do różu Bamboo Edition 128 Crem Cheek, Zoeva, 52,90 zł
  3. Gąbeczka do makijażu, Miracle Sponge, Real Techniques, 29 zł
  4. Zestaw podkładów Face Contour Mix, Kobo Professional, 19,90 zł
  5. Dostępny w trzech odcieniach puder modelująco-rozświetlający Instamarc, Marc Jacobs Beauty, 189 zł
  6. Brązujący puder w kamieniu w kolorze 311 Nubian Desert, Kobo Proffessional, 19,90 zł
  7. Zestaw do konturowania Step-by-step contour stick trio, Smashbox, 165 zł
  8. Wypiekany róż do policzków Creme Puff w kolorze Lavish Mauve 20, Max Factor, 49,99
  9. Rozświetlacz gold highlighter, Lovely, 8,99 zł
  10. Korektor rozświetlający Touche Eclat, Yves Saint Laurent, 189 zł

Zobacz także

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-11360

Naturalne antyperspiranty – top 3

Jakie naturalne antyperspiranty wybierać, aby nie zaszkodzić zdrowiu, ale jednocześnie zadbać o higienę?

Wdzięk / #Recenzja

coffee-scrub-classic-jpg-11117

Bare Care – peeling kawowy na jesień

Bare Care to nowość na rynku kosmetyków naturalnych. Bare Care to peeling kawowy stworzony dla fanek aromatycznych ziaren!

Wdzięk / #Recenzja

classic-jpg-11109

Hmilk no stress – test mleczka do włosów farbowanych

Hmilk no stress to nowość marki Oway, która w swoim portfolio posiada same naturalne i przyjazne włosom preparaty. Jak mleczko wypadło w testach?